Komisarz Blond i Oko Sprawiedliwości PREMIERA

Komisarz Blond… Jan Blond niczym James Bond próbuje rozwiązać szpiegowską zagadkę. Na swojej drodze spotyka kilka przeszkód…, główną jest on sam. Jednak ze szczęściem „Różowej Pantery” i nieprzeciętnymi umiejętnościami okazuje się, że karty zawsze są po jego stronie. Niczym prawdziwy szpieg szuka oka. Oka sprawiedliwości.

Dziennikarze i fotoreporterzy też szukali oka. A właściwie wielu par oczu. Oczu, głównych sprawców całego zamieszania – aktorów. Odtwórca roli komisarza Blonda – Mariusz Pujszo z błyskiem w oku opowiadał o szpiegowskiej historii. Zapewnił, że Jan Blond to być może i życiowy nieudacznik, ale nieudacznik o wielkim sercu z mnóstwem ukrytych atutów.

Agnieszka Więdłocha

Mnóstwo tajemnic skrywa także postać grana przez Agnieszkę Więdłochę. Aktorka znana przede wszystkim z „Czasu honoru” tym razem jako odważna Julia próbuje współpracować z komisarzem. Uczy się angielskiego, rosyjskiego… czy na pewno nie jest szpiegiem?

– Tak naprawdę nie do końca wiadomo, czy postać Julii jest dobra, czy nie. Nie chciałabym za wiele zdradzić. Jedno słowo za dużo…., mogłoby popsuć całą tajemnicę – dodała aktorka.

Agnieszka zdradziła, że film został nakręcony, kiedy ona jeszcze chodziła do szkoły, czyli jakieś trzy lata temu:

– Dla mnie to było wielkie przeżycie i nowe doświadczenie. Łączyłam pracę na planie z obroną dyplomu. Ale było super. Wówczas bardzo spodobał mi się scenariusz.

Marek Włodarczyk

Dużym zaskoczeniem może okazać się postać wykreowana przez Marka Włodarczyka. Jako nadkomisarz Kolski rozmawia, gestykuluje i myśli w nietypowy sposób. Sposób – komiczny, przerysowany, karykaturalny.

– Jestem wesołą osobą w życiu i takiego typu role bardzo mi odpowiadają. Ale zobaczymy jaki będzie efekt. Poczekajmy na ocenę widzów – komentuje aktor.

 


Marek Włodarczyk podkreśli, że jego postać jest tragikomiczna. Na pytanie, czy jest jednak bardziej tragi…, czy komiczna.., odpowiedział, że komiczna, ale kończy się tragedią. Akor przyznał, ze słyszał kilka pozytywnych opinii na temat odegranej roli. Przede wszystkim komentowano, że nie znano go od tej komicznej strony.

Na premierowym seansie zabrakło kluczowego duetu – Anny Dereszowskiej i Piotra Grabowskiego. Aktorzy wcielając się w rolę agentów, za wszelką cenę starali się przeszkodzić komisarzowi w rozwikłaniu sprawy.

Na czerwonym dywanie, tuż przed wejściem do sali kinowej bardzo chętnie pozował do zdjęć m.in Edward Lubaszenko.

Za to, najbardziej obleganą osobą przez fotoreporterów była Natalia Siwiec.

Zdjęcia, premiera: Kamila Skorupińska

P.S. Motyw aligatora pod dziennikarską pachą – co na to komisarz Blond?:)

Torebka Morissi – niby mała, a pomieści wszystko to, co niezbędne na elegancką premierę:

Dodaj komentarz