Milate – nowa marka damskich torebek

Milate proszę!

Ale nie chodzi bynajmniej o kawę latte. Nazwa Milate miała być prosta do czytania, ale nie oczywista – komentuje – właścicielka marki Anna Wowkonowicz-Kozicka. – Chciałam stworzyć logotyp, który będzie fajnie wyglądał jako pierwsza i ostatnia litera nazwy marki. Nie chciałam firmować marki swoim nazwiskiem zwłaszcza, że po pierwsze nie jest ani krótkie ani proste, a poza tym mało chwytliwe kontynuuje.

Chwytliwe okazały się za to konkretne modele torebek, np. Milate Buckingham połączenie kuferka z kopertówką – czyli praktycznie, bo 2 w 1, albo Milate Maniac w najmodniejszych kolorach. Ale w tym miesiącu odznaczenie od Prestige Bag News dostanie inny model. Ale zanim o tym, zróbmy zoom na detale. Wszystkie torebki wykonane są ze skóry naturalnej sprowadzanej z Włoch na moje zamówienie, ale od początku do końca szyte w Polsce przez naszych rodzimych rzemieślników – odpowiada założycielka marki.

Anna rysuje szkic, dopasowuje kolor, fakturę skóry, zleca szycie prototypu, a później sama testuje i wprowadza korekty, jeżeli pojawią się jakieś niedogodności przy noszeniu. – Dzięki temu, że jestem kobietą mogę sama na sobie sprawdzić czy dany model jest fajny, dobrze się nosi i wpisuje się w obecne obowiązujące trendy modowe – potwierdza Anna.

Trendy. Minimalizm i praktyczność.

Dbałość o te szczegóły dostrzegły takie aktorki jak Katarzyna Bujakiewicz, Joanna Moro oraz Agnieszka Więdłocha, która ceni sobie nade wszystko wygodę w modzie. I to jest na pewno budujące dla pomysłodawczyni marki Milate. Ale po co kobiecie własna linia torebek, skoro na rynku jest ich tysiące? – Zawsze kochałam torebki i uwielbiałam zapach skóry, wielkomiejski styl, prostotę uniwersalizm, praktyczność, nasze życie jest już wystarczająco skomplikowane i myślę, że dziewczyny chcą, żeby im ktoś po prostu podpowiedział co jest fajne, jak dobierać akcesoria. Chciałam stworzyć coś, co będzie się podobało i czym kobiety będą się zachwycać – odpowiada Anna.  Eleganckie, nieprzekombinowane, mają to coś. Ale jak projektować, żeby się za bardzo nie wzorować na innych np. zagranicznych markach. I czy w ogóle tak się da?

To tak jak z t-shirtem. Dawno go wymyślono, dziś jest jedynie modyfikowany, może być tu dłuższy, tam krótszy, wykonany z bawełny czy poliestru w tysiącach kolorów, tak samo z torebkami. Ja zazwyczaj projektuję torbę, jaką chciałabym mieć i nosić. Największy wpływ mają na to oczywiście światowe trendy nie tyle w akcesoriach, co w modzie, czyli na przykład kolorystyka u Jil Sander na 2015 jak kolory metaliczne, połysk czy kobalt u Alexandra McQueen, albo futra od Marni. Osobiście Prestige Bag News chętnie widziałoby na premierach Milate Pump burgundową i ten model dostaje odznaczenie:

Ponoć, to jakie torebki wybierają kobiety, jest zapisane w ich kodzie DNA. Tak przynajmniej twierdzi stylistka Annabel Hodin, która na co dzień współpracuje z topowymi fotografami na całym świecie. Może sprawdźmy, zerknijcie na swoje torebki i piszcie w komentarzach, co Wam w duszy gra!

1 Comment

Add Yours

Dodaj komentarz