Historia marki Maybelline. Wywiad z Sharrie Williams.

Sharrie Williams – autorka książki Maybelline, to jej stryjeczny dziadek – Tom Lyle Williams – założył markę Maybelline.

Czarny, pogrubiający, wydłużający! Nadaje oku niebywałej wyrazistości. I to, od prawie 100 lat! Co prawda, z biegiem lat czerń – stała się zapewne głębszą czernią, a szczoteczka coraz bardziej wyprofilowana i dopasowana do kącików oka, niemniej jednak cel jego stosowania od zawsze był ten sam – PIĘKNO. A nie byłoby ono osiągalne i na wyciągnięcie kobiecej ręki, już w 1915 roku, gdyby nie zrządzenie losu. I być może do dziś, smoky eye, nie byłoby aż tak smoky, a samo spojrzenie tak zalotne. Więc, ukłon w stronę przedsiębiorcy, co to wymyślił … tusz do rzęs…, tusz marki Maybelline. Do dziś jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie, przynoszącej milionowe zyski. A jakie były początki tego wielkiego konsorcjum? Jakie tajemnice kryją się za tym szyldem? Niebywałe.

Bogata, piękna, sprytna

Może to o niej, może to o Maybelline!

Sięgając po publikację Maybelline przeniesiesz się do początków XX wieku i otrzesz się o przygody rodziny Williamsów. Nikomu wcześniej nieznane fakty opisuje spadkobierczyni spuścizny po Maybelline – Sherrie Williams. To jej stryjeczny dziadek założył markę Maybelline. Sharrie zdecydowała się opowiedzieć rodzinne tajemnice rodu Williamsów, które nie były wolne od osobistych kłopotów, czy uzależnień.

Szczęście w nieszczęściu.

Wszystko zaczęło się od Mabel, która niefortunnie przy gotowaniu osmoliła sobie brwi i rzęsy na skutek wybuchu kuchenki. Jej brat – Tom Lyle zauważył, że jego siostra starała się kamuflować niedoskonałości w wyglądzie, przy pomocy pewnej mikstury nazywanej „sekretem z haremu” – wazeliny zmieszanej z pyłem węglowym i popiołem z nadpalonego korka. Tom Lyle postanowił wyszukać na rynku coś, co będzie dawało jeszcze lepszy efekt. Nie znalazł. Więc, z pomocą specjalistów z laboratorium stworzył to, czego tak bardzo szukał. I początkowo, tusz do rzęs był po prostu niewielką kostką. Nakładało się go przy pomocy pędzelka.

Od drobnej sprzedaży wysyłkowej do wielkiego świata Hollywood.

Najbardziej ciekawe jest to, jak mały handel wysyłkowy zmienił się w wielkie konsorcjum przynoszące milionowe dochody, oraz to, jak po bankructwie firmy w 1930 roku w wyniku kryzysu gospodarczego, ponownie udało się Maybelline wznieść na wyżyny. Równie, ciekawe są relacje pomiędzy członkami rodziny Williamsów oraz to, jak bardzo hojny był założyciel marki – Tom L. Williams. Chętnie podzielił się swoim majątkiem, udziałami firmy w momencie jej sprzedaży w 1967 roku. Ale dlaczego w ogóle zdecydował się na jej sprzedaż? Dlaczego nie przekazał rodzinie? Oto zapytałam samą autorkę książki. Przeczytasz o tym w wywiadzie poniżej. Obecnie marka Maybelline należy do koncernu kosmetycznego – Grupa L’Oréal.

Tymczasem – krnąbrna Evelyn

To ona była inspiracją do pierwszych reklam Maybelline, choć sama nie brała w nich udziału. Evelyn – w drodze wyjaśnienia – to babcia autorki książki – Sharrie Willimas. Evelyn obdarzona urodą była podziwiana przez mężczyzn i nie do końca akceptowana przez kobiety. Wyszła za mąż za Prestona, który był rodzonym bratem założyciela Maybelline. Evelyn wyznawała jedną ważną zasadę, którą przekazywała swojej wnuczce Sharrie – Chcesz być piękna? Cierp. Po przeczytaniu całej książki – można mieć wrażenie, że autorka właśnie jej dedykowała tę publikację. Czy faktycznie? Oto również zapytałam samą autorkę książki. Należy dodać, że Evelyn dożyła sędziwego wieku, ale to jak kończą się losy – szwagierki założyciela Maybelline – wprawia w osłupienie. Podpalono dom, w którym spała. Już miała wydostać się na zewnątrz. Podeszła do frontowych drzwi, przekręciła klamkę, ale ta odpadła i została jej w ręku.

Wywiad

Sharrie Williams autorką książki Maybelline, to jej stryjeczny dziadek – Tom Lyle Williams – założył markę Maybelline.

 

Dlaczego Tom Lyle sprzedał Maybelline w 1967 roku? Jego syn mógł zostać szefem, lub inna osoba z rodziny. Dlaczego nikt nie przejął biznesu?

Tom Lyle nigdy nie przygotował żadnej osoby z młodego pokolenia do przejęcia firmy. Żałował tego po sprzedaniu firmy. Obawiał się również, że jeżeli będzie faworyzował jednego z siostrzeńców lub siostrzenic i przygotowywał do przejęcia firmy, będzie to budziło zazdrość wśród innych krewnych. Zamiast tego sprzedał firmę, podzielił pieniądze po równo. Każdy mógł dzielić zyski i być szczęśliwym.

Czy nie uważasz, że twój stryjeczny dziadek był zbyt hojny? Nagradzał rodzinę, która nie pracowała w firmie.

To było wspaniałe życie, w świecie fantazji. Ale czasami wydawało się, że pieniądze były zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem, ponieważ, kiedy wszystko jest ci dane, tracisz ambicję do realizacji swoich własnych marzeń. Po rozwodzie, powróciła moja ambicja i zapragnęłam zrobić coś dla siebie. Łącznie z uzyskaniem licencjata z psychologii i napisaniem książki.

Czy miałaś wątpliwości co, do publikacji tej książki?

Tak. Martwiałam się, że rodzina zwróci się przeciwko mnie, ale teraz kiedy wszystko zostało już opowiedziane, cieszę się, że to zrobiłam.

Ile czasu zajęło Ci jej napisanie?

2 lata zajęło mi napisanie 973 stron rękopisu, a po znalezieniu wydawcy, minęły jeszcze kolejne 3 lata do samej publikacji. Musieliśmy skrócić rękopis do 400 stron, co wymagało kilkadziesiąt przeróbek tekstu. Wielu redaktorów pracowało ze mną, aby czytało się te historie, jak powieść.

Okładka książki opublikowana w Polsce różni się wyglądem od tej opublikowanej w USA? Dlaczego?

Każdy kraj ma prawo do zmiany wyglądu okładki. Wiem o dwóch. Chciałabym także zobaczyć trzecią. Książka została także wydana w Hiszpanii, Estonii, Chinach, jak i w Polsce i USA. Uwielbiam polską okładkę, jest piękna.

Pytałaś rodzinę o szczegóły historii? Czy wszystko znasz z opowiadań babci?

Zawsze byłam bardzo blisko wszystkich moich ciotek i wujków, o których piszę w książce. Ich wspomnienia i zdjęcia okazały się niezwykle pomocne. Mój ojciec i matka, myśląc, że książka nigdy nie zostanie opublikowana, również podzielili się zemną swoimi wspomnieniami.

Jaka była reakcja rodziny Williamsów po przeczytaniu książki?

Początkowo było trochę nieścisłości, co do początku historii – w części gdzie opisuję, że Mabel osmaliła sobie brwi i rzęsy nad kuchenką. To była historia którą opowiedziała mi jej siostra. Po publikacji książki, córki Mabel i wnuczęta powiedzieli, że to nie było tak. Ich zdaniem, Mabel nałożyła na brwi jakiś produkt, który przypadkowo je opalił (w znaczeniu, że je wybielił), dlatego Mabel musiała

się dowiedzieć jak przyciemnić brwi. Reszta rodziny była bardzo zadowolona z tej pierwotnej historii, nawet rodzina Mabel mi to przebaczyła.

Po przeczytaniu książki, mam wrażenie, że dedykowałaś ją swojej babci. Mam rację?

Tak, ponieważ mam wrażenie, że jeżeli to, co się jej przytrafiło nigdy nie zostałaby opowiedziane, jej śmierć zostałaby zapomniana, a to nie byłoby w porządku.

Dlaczego Twoja babcia zaczęła karierę jako „Panna Maybelline” w podeszłym wieku?

Babcia otworzyła klub nocny w Hot Springs w stanie Arkansas, zwany Pałacem, gdy miała ok. 70 lat. Hasła „Panna Maybelline” używała jako narzędzia marketingowego do promowania siebie i swojego nowego biznesu.

Co zmieniłabyś w życiu rodziny Williamsów gdybyś mogła?

Jeżeli moje życzenie mogłoby się spełnić, to chciałabym szczęśliwszego zakończenia historii mojej mamy. Chciałabym móc zatrzymać rodzinę razem, nawet, jeżeli miałoby to oznaczać, że nigdy nie odziedziczylibyśmy pieniędzy ze sprzedaży firmy Maybelline. Zapłaciliśmy za to srogę cenę, tracąc babcię w taki sposób jaki straciliśmy i obserwując życie mojej matki kończące się tak smutno. Pieniądze nie zawsze dają szczęście.

Jaki wpływ na Twoje życie miała marka Maybelline?

Swoje życie poświęciłam spuściźnie rodzinnej. Nigdy nie wyszłam ponownie za mąż, po rozwodzie w 1996 roku, po spaleniu mojego domu w tym samym roku i utraceniu wszystkiego, co miałam. Ale wtedy byłam bardziej zdeterminowana do opowiedzenia tej historii i zachowania wspomnień. Maybelline będzie świętować 100 urodziny w 2015 roku, trwają negocjacje możliwości powstania filmu. Planuję także napisać drugą książkę o moim życiu.

Dlaczego rozwiodłaś się z mężem? Nie podałaś przyczyny w książce?

Dodaj komentarz