<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: aktorka -</title>
	<atom:link href="https://prestigebag.pl/tag/aktorka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://prestigebag.pl/tag/aktorka/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 26 Apr 2026 14:41:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>

<image>
	<url>https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2016/12/cropped-pb_fav-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: aktorka -</title>
	<link>https://prestigebag.pl/tag/aktorka/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">37430034</site>	<item>
		<title>Marta Ścisłowicz. Ile jest wstanie znieść dla sztuki?</title>
		<link>https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/</link>
					<comments>https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Gielecińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2015 13:05:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Ścisłowicz]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://prestigebag.pl/?p=2257</guid>

					<description><![CDATA[<p>Marta Ścisłowicz w odważnej roli carycy Katarzyny. Dlaczego zdecydowała się rozebrać na rzecz sztuki?</p>
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/">Marta Ścisłowicz. Ile jest wstanie znieść dla sztuki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">&nbsp;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: center;">Zdarza się, że widzowie są zbulwersowani, oburzeni. Ich reakcje bywają przesadne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><span class="dropcap">M</span>arta Ścisłowicz gra w popularnych polskich serialach. Na wiosnę ruszy nowa produkcja z jej udziałem – serial <em>Strażacy</em>. Marta zagra jedną z głównych ról. Wcieli się w postać kobiety odważnej i niezależnej. Aktorka, sama również w życiu podejmuje odważne gesty. Nie dajcie się zwieść, że Marta gra jedynie role grzecznych postaci. To aktorka wszechstronna, która nie wyznacza sobie granic własnych możliwości. Grając carycę Katarzynę obnażyła się przed widzami, dosłownie i w przenośni. Jak bardzo rola carycy wpłynęła na jej karierę? Nagradzana wielokrotnie za tę rolę mogłaby powiedzieć już dość tego rozbierania. Ile jest wstanie znieść dla sztuki? Zapytałam. Przeczytajcie wywiad z Martą Ścisłowicz.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.png"><img fetchpriority="high" decoding="async" data-attachment-id="2258" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/1-3/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Ścisłowicz aktorka" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.png" class="aligncenter size-full wp-image-2258" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.png" alt="Marta Ścisłowicz aktorka" width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/1-300x200.png 300w" sizes="(max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy wraz z graniem kolejnego spektaklu <em>Carycy Katarzyny</em> jesteś mniej skrępowana na scenie?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że tak. Ale będąc na scenie, nie myśli się już takimi kategoriami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rozebrałaś się 47 razy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nawet dużo razy więcej <em>(śmiech)</em>, bo również na próbach generalnych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Na próbach też trzeba?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba sprawdzić, czy jesteś wstanie z tym funkcjonować.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Była próba generalna, rozebrałaś się po raz pierwszy&#8230; i ?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W momencie, kiedy to już się dzieje nie myślisz kategoriami racjonalizmu, nie analizujesz tego we własnej głowie, to jest impuls. Ja wiedziałam po co to robię. Najtrudniejsze było dla mnie odsłanianie się przed widzem, ale takie emocjonalne. Nagość jest wykorzystywana w bardzo uzasadniony sposób. W całej tej historii, caryca Katarzyna wykorzystywała swoje ciało do władzy. Nagość, która jest kostiumem jedynie podkreśla takie odarcie ze schematów, konwenansów. Ale oczywiście pomimo uzasadnienia, są bariery, które każdy z nas ma. Tym bardziej, że to ciało nie jest idealne.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Właśnie, dla kobiety to nie jest łatwa sprawa, tak się obnażyć. Pomimo tego zgodziłaś się. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak, bo wiem, co chcę przez to opowiedzieć widzom. W spektaklu celowo opowiadamy bez takiej estetyzacji, która dzisiaj jest na każdym kroku. Wszyscy dążą do ideału. A ja mam ciało, takie jakie mam&#8230; i wraz z upływem lat będzie jeszcze gorzej, tak jak u każdego, ciało będzie się starzeć. Dlaczego by właśnie nie opowiadać o ważnych tematach bez Photoshopa? Na scenie mówimy o cielesności, chorobie, umieraniu, niedoskonałościach ciała. To mnie podkusiło, żeby zrobić taką odwyrtkę w swoim życiu zawodowym i zaproponować coś zupełnie innego. W serialu non stop jesteśmy poddawani estetyzacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak widzowie na to reagują?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ten spektakl jest formą spotkania. Zachodzą interakcje. Zdarza się, że widzowie są zbulwersowani, oburzeni. Ich reakcje bywają przesadne. To zdarza się rzadko, ale to dużo mówi&nbsp; o kondycji polskiego społeczeństwa, polskiej widowni. Uważam, że to nie jest już nic szokującego. Jest tyle nagości w dobie Internetu. Wydawałoby się, że nasze społeczeństwo nie jest pruderyjne, a okazuje się nagość to jednak jest temat.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Długo zastanawiałaś się, czy się na to zgodzić?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ten pomysł urodził się w trakcie pracy nad tekstem. Wspólnie z reżyserem zastanawialiśmy się czy to jest potrzebne, co to wniesie. Przy okazji tego spektaklu pojawił się ciekawy temat &#8211; czy ciało (jako narzędzie aktora) &#8211; należy do mnie do aktorki, czy to ja podejmuję decyzję o rozebraniu się, użyciu takiego środka, czy należy do reżysera, który na przykład przychodzi i mówi masz zrobić to i to. Pytanie, kto ma tę władzę. Jest to złożony temat. A może robiąc taki gest, to widz ma władzę nade mną. Ten temat świetnie koresponduje z tematem ciała politycznego; używania go przez Katarzynę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zdaje się, że Ty masz władzę nad widzem.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Z tym bywa różnie. To jest energia prawdziwego spotkania, na zasadzie tu i teraz. Każdy wieczór jest inny. Bardzo dużo zależy od widowni, na ile jest interaktywna. Pamiętam, jedna z Pań była totalnie oburzona i wyzywała mnie od różnych na k&#8230;.. Trochę mówiła do postaci, a trochę do mnie prywatnie – te dwie płaszczyzny (aktor – postać czy aktor – człowiek) często celowo w spektaklu mieszamy. Ale to, co ta Pani zrobiła, dało tak fantastyczne paliwo i tak przełamało spektakl, że na pewno nigdy tego nie zapomnę. Weszłam z nią w interakcje, zaczęłam się z nią kłócić. Przez chwilę ona miała nade mną władzę, po czym &nbsp;poczułam, że nie mogę jej odpuścić i ostatecznie to ja przejęłam kontrolę nad spektaklem. I to było fantastyczne. To był też ten moment, kiedy Katarzyna dochodzi do władzy, wspaniała <em>paralela</em>. Ludzie na widowni to wyczuli.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Łatwo tak zapanować nad własnymi emocjami?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Trudne. Ale takie żywe spotkanie bardzo mnie interesuje. Jeżeli uprawiać aktorstwo to tylko po to, żeby było ono mocne. Takie pół środki, szczególnie na scenie, nie są dla mnie interesujące.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy miałaś pokusę, aby udoskonalić swoje ciało do tej roli?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie było takiej konieczności. Nie wymagała ode mnie tego rola. Oczywiście staram się biegać przed tym spektaklem, ale to wynika bardziej z rodzaju gotowości i dyscypliny, która jest wpisana w ten zawód. Spektakl gram regularnie. Takie chwilowe wkręty udoskonalenia ciała, czy jakieś zabiegi nie miałyby racji bytu.&nbsp; Ale jak najbardziej mogłabym przytyć lub schudnąć 10 kg, gdyby pojawiła się ciekawa propozycja i rola warta takiej pracy.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.png"><img decoding="async" data-attachment-id="2259" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/2-4/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.png" data-orig-size="600,900" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Ścisłowicz wywiad" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.png" class="aligncenter wp-image-2259" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.png" alt="Marta Ścisłowicz rozmowa" width="500" height="750" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/2-200x300.png 200w" sizes="(max-width: 500px) 94vw, 500px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.png"><img decoding="async" data-attachment-id="2260" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/3-3/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="3" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.png" class="aligncenter size-large wp-image-2260" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.png" alt="3" width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/3-300x200.png 300w" sizes="(max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mimo wszystko, nadal zastanawiam się dlaczego się na to zdecydowałaś.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ta propozycja pojawiła się w takim przełomowym dla mnie momencie. Zanim podjęłam się tej pracy, zrezygnowałam z etatu w Teatrze w Bydgoszczy, w którym pracowałam ponad 5 lat. Miałam taki etap przemyśleń, przeformułowania swojego życia zawodowego. Czułam, że sama muszę pokierować swoją drogą zawodową. Wtedy poczułam, że albo wszystko albo nic. Mogłam zaryzykować&nbsp; albo utopić się w morzu kolejnych miałkich propozycji, frustracji i nic nierobienia. Ale to nie była desperacja, zrobiłam to świadomie. Doświadczenie zdobyte w teatrze w Bydgoszczy z pewnością pozwoliło mi udźwignąć tę rolę. &nbsp;Pewnie z&nbsp; 5 lat wcześniej nie zdecydowałabym się na taki gest. Nie byłabym na to gotowa. Znaczeniowo nie wiedziałabym jak go wykorzystać, co jest niezwykle istotne w tym spektaklu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Myślisz, że podjęcie takiej decyzji to kwestia dojrzałości?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że to kwestia akceptacji samej siebie, swojego ciała. Pewnie chciałabym, żeby to ciało było trochę inne, lepsze tu i ówdzie. Tak jak u każdego, pojawiają się kompleksy. Jednak chodzi tutaj również o pokazanie, że ciało pięknie oświetlone w filmie, czy sesji zdjęciowej na żywo wygląda zupełnie inaczej. Ciało nie jest idealne, nie wszyscy są jak z Photoshopa.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jeżeli krytyk teatralny uważa, że z</strong><strong>a</strong><strong>grałaś nie dość wystarczająco, bo byłaś skrępowana nagością, to co sobie myślisz?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Sama nagość mnie nie krępuje; jestem tak po prostu wychowana. Jeżeli jest to konstruktywna krytyka to ją szanuję i wyciągam własne wnioski. Wiem, że w okolicach premiery krążyły takie głosy. Pamiętam kielecką premierę, która była dla mnie dużym stresem, ale nie ze względu na nagość, ale sam fakt premiery. Nowe miejsce, nowa publiczność. Wtedy z tyłu głowy zawsze pojawia się myśl, że muszę sprostać jakimś oczekiwaniom. Takie myślenie, totalnie blokuje aktora. Pojawia się wewnętrzna histeria. Walczę z tym. Staram się myśleć długofalowo, na przykład dzisiaj się nie udało, no to trzeba popracować, jutro się uda. Tylko taka praca ma sens. Lepiej powiedzieć sobie mogę wszystko, ale nic nie muszę. Wtedy uruchamia się swoboda i luz w graniu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>To uważasz, że mają rację?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czasami tak. Oczywiście nie mówię tutaj o komentarzach w Internecie i o hejcie dla samej rozrywki. Sztuka ma to do siebie, że jest subiektywna i każdy może napisać co chce.&nbsp; Mam na myśli krytykę, z której faktycznie wynikają jakieś wartościowe uwagi. Wówczas stwierdzam, że może rzeczywiście warto coś zmienić. Oczywiście staram się nie przejmować krytyką. Dostaję pozytywny zwrot od ludzi. Długo broniłam się przed założeniem zawodowego fan page na Facebooku, jednak okazuje się, że to jest fajne łącze z widzami. Odzywają się, komentują. To nie jest tak, że kończę spektakl i nie ma żadnej kontynuacji. Wręcz przeciwnie. Opisują swoje wrażenia. Widz przestaje być abstrakcją, nagle nabiera takiej realności; fajnie że to nie taka enigma.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ogólnie grasz w tego typu spektaklach. Jak nie przeklniesz Ty skur…, to rozbierzesz się. Ale poruszasz przy tym ważne tematy, niekiedy nawet będące tematami tabu w społeczeństwie. Jest też drugi spektakl, w którym występujesz nago. Czy to również było </strong><strong>konieczne?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W Spektaklu <em>Towiańczycy. Królowie chmur</em> &nbsp;moja nagość to rodzaj performance. Ściągam z siebie cały kostium, zakładam go sobie na głowę i na oczy. Nic nie widzę. Zostaję ja i moje ciało. Idę w widownię, chodzę między rzędami. Widz może zareagować w taki czy inny sposób. Czekam jak to zagra. Widz może również&nbsp; nie brnąć w ten performance.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mam wrażenie, że cały ten zawód&nbsp; jest tak trudny i tak nie do uchwycenia, że codziennie zmagam się z pewnymi lękami, które produkuje moja głowa.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy to nie jest tak, że reżyser stwierdził, że skoro udało się za pierwszym razem &#8211; bo przecież spektakl Carycy jest oblegany &#8211; to czy nie pomyślał, że może warto powtórzyć sceny z nagością?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pomyśleliśmy, że chcielibyśmy pójść dalej z tym tematem. Oczywiście pojawiło się pytanie, co możemy jeszcze zrobić więcej. W związku z tym, że Towiańczyków, tak samo jak <em>Carycę Katarzynę</em>&nbsp; reżyseruje Wiktor Rubin, oraz to, że autorką obu tekstów jest Jolanta Janiczak sprawia, że czuję niezwykły komfort pracy. Tworzymy pewien rodzaj teamu. Poza tym pojawiła się pewna pokusa. Po Carycy Katarzynie myślałam, że temat nagości, gdzie tyle o tym dyskutowano, nie jest już tematem, tym bardziej, że nagość&nbsp; była wszechobecna w teatrze &#8211; jak <em>Oczyszczeni</em> Warlikowskiego czy <em>Persona. Marilyn</em> u Krystiana Lupy. Nie zrobiliśmy tego po to, żeby szokować. Chciałam trochę przekuć ten balon poważnych rozmów, żeby pobawić się tymi kliszami, stereotypami i powiedzieć no to właściwie, cóż to jest za temat i dlaczego się nad tym wszyscy zatrzymujemy. Wszyscy mamy to samo, mniej lub bardziej estetyczne.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Warto dodać, że za rolę carycy otrzymałaś już kilka nagród </strong><strong>za najlepszą rolę żeńską. Rodzice muszą być dumni. Widzieli spektakl Carycy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Z tym, że nie na premierowym spektaklu, ponieważ byłoby to dla mnie zbyt duże przeżycie. Mamę zaprosiłam po 3 miesiącach grania, kiedy poczułam, że jestem oswojona z tym tematem. Oczywiście przygotowywałam rodziców, mówiłam o co chodzi. Na początku nie byli jakoś specjalnie szczęśliwi, ale to było do przewidzenia. Jednak kiedy mama przyjechała do Kielc pozytywnie zareagowała i w ogóle nie było tematu. Nie było to dla niej szokujące. Przekonała się, że cielesność jako rodzaj kostiumu jest po coś, że jest to pewne przekroczenie, wyjście ze schematu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2261" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/4-3/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="Aktorka Marta Ścisłowicz o spektaklu Caryca Katarzyna" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.png" class="aligncenter size-full wp-image-2261" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.png" alt="Aktorka Marta Ścisłowicz o spektaklu Caryca Katarzyna" width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/4-300x200.png 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/5.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2262" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/5-2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/5.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="Iwona Szostak Prestige Bag News" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/5.png" class="aligncenter size-full wp-image-2262" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/5.png" alt="Iwona Szostak Prestige Bag News" width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/5.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/5-300x200.png 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mama rozumie, a tata?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Z początku myślałam, że może na razie nie chce przyjechać i uszanowałam to. Potem, gdy mówiłam „tato przyjedź” i usłyszałam odpowiedź, że już był &#8211; opadła mi szczęka ze zdziwienia. Wkurzyłam się, a potem, wzruszyłam. Tato przyjechał incognito. Nie wiedziałam, że był na widowni. Nic nie powiedział, bo nie chciał mnie krępować. Jednak przy Towiańczykach powiedziałam, żeby już tak nie robił, żeby dał mi znać, żebyśmy spędzili wspólnie ten wieczór. Rodzice śledzą moje poczynania. Mam nadzieję, że są ze mnie dumni. Chociaż to nigdy głośno nie pada.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego głośnio nie pada?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wydaje mi się, że rodzice nie chcą, żeby sodówka uderzyła mi do głowy. Są szczęśliwi, ale nie chcą mi tak specjalnie kadzić. Traktują to jak normalną pracę, jak każdy inny zawód. Bardziej&nbsp; martwią się, że dużo pracuję i czy nie marznę na scenie. (śmiech)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>No właśnie, a marzniesz?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jak wchodzisz na scenę, to są takie emocje. Nie ma czasu, żeby czuć zimno.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;<strong>W rodzinnych Tychach widzieli spektakl?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;27 stycznia będziemy grać tam <em>Carycę Katarzynę.</em></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;<strong>Czyli będą przyjaciółki, sąsiedzi, znajomi?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Moje trzy najlepsze przyjaciółki z Tychów już widziały spektakl. Będą&nbsp; nauczycielki ze szkoły, koleżanki siostry. To będzie ciekawa konfrontacja. Na pewno emocjonalnie będzie to dla mnie trudne. To jest jednak rodzinne miasto… Kiedyś pamiętam, grałam spektakl w Tychach w ramach Teatru Konesera i na widowni nie było ani jednej osoby, której bym nie znała. Widownia była kameralna i siedziała w odległości pół metra. To było bardzo trudne.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;<strong>Czy uważasz, że jesteś odważna?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Chyba tak. To znaczy…, widzisz paradoksalne wszyscy mówią, że to jest takie odważne, (moje role w spektaklach Rubina), ale tak naprawdę, to nie było dla mnie, aż tak trudne. Oczywiście zdarza się, że mam słabszą formę, jestem bardziej zestresowana i każdy wieczór jest w pewnym sensie walką psychiczną. Zresztą każdy dzień jest dla mnie walką.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na początku wydawało mi się, że nikt z widowni nie wykona tego gestu, nie dotknie moich piersi, że nikt nie będzie miał odwagi.</p>
</blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego każdego dnia walczysz ze sobą?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Bo mam wrażenie, że cały ten zawód&nbsp; jest tak trudny i tak nie do uchwycenia, że codziennie zmagam się z pewnymi lękami, które produkuje moja głowa. Każdy dzień pracy na planie, na scenie, to jest zaczynanie czegoś od poziomu zero, czasem udowadnianie samemu sobie, że jest się czegoś wartym. Gdyby o tym myśleć, można by nie wychodzić z domu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Może deprymujące jest również dążenie za rolami?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Mam to szczęście, że mam bardzo dużo pracy.&nbsp; Nie myślę o tym w tych kategoriach. Ta rezygnacja z etatu w teatrze jakiś czas temu, rodziła takie myślenie jak u rodziców, a co z ubezpieczeniem, z emeryturą. Ale w aktorstwo jest wpisane ryzyko. Nie po to chcę to robić, żeby było wygodnie i komfortowo. Chcę pracować w tym zawodzie ze wszystkimi jego konsekwencjami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rodzicie widzieli spektakl, a narzeczony?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Przyjechał na premierę do Kielc.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak zareagował, że będziesz występować nago?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dużo o tym rozmawialiśmy. Chciałam podzielić się z nim swoimi przemyśleniami. Jesteśmy ze sobą ponad 4 lata, często doradzamy sobie w różnych sprawach. Dyskutowaliśmy. Na początku wielu z tych rzeczy nie akceptował, nie podobały mu się. Mówiłam &#8211; dobra, rozumiem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jakie argumenty podawał?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Były rozważania, gdzie są te granice, których nie powinno się przekraczać w aktorstwie, czy są te granice w ogóle. I czy to jeszcze jest aktorstwo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jest moment, że widzowie decydują, czy mogą dotknąć Twojej piersi.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">I to też jest uzasadnione. To jest scena, w której Katarzyna przejmuje władzę. I ja &#8211; podobnie jak ona &#8211; używam w tym celu swojego ciała. Wychodzę do widowni z taką &nbsp;makietą teatru i to są jakby moi żołnierze. Były rozważania, czy to jest performance w dobrym tego słowa znaczeniu, czy też nie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Musiałaś to tłumaczyć?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ja też na początku tego nie wiedziałam. Dopóki tego nie skonfrontowałam z widzem,&nbsp; była jedna wielka niewiadoma.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nie byłoby końca związku, gdyby tego nie zaaprobował?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że nie. Ale gdyby tak się okazało, to zapewne nie byłby to <strong>„</strong>ten<strong>”</strong> mężczyzna. Nie potrzebuję jakiegoś tyrana, który mówiłby, co mam robić. Jestem osobą niezależną. Rozumiałam to, że może mu się to nie podobać. Jednak, gdy później przyjechał na spektakl na Festiwalu Boska Komedia w Krakowie, gdzie zdecydowanie byliśmy już „rozegrani”, jak mówią aktorzy, w ogóle nie było tematu nagości. Wzruszył się. Spodobała mu się ta energia i przedstawienie. Tak naprawdę można coś zakładać, ale dopóki ktoś nie przyjdzie na spektakl, tylko hipotetycznie może coś oceniać.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/6.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2263" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/6-2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/6.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="Wywiad z aktorką Martą Ścisłowicz" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/6.png" class="aligncenter size-full wp-image-2263" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/6.png" alt="Wywiad z aktorką Martą Ścisłowicz" width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/6.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/6-300x200.png 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jesteś feministką?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To za duże słowo. Nie o taką niezależność mi chodzi, jestem za partnerstwem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nagość nagością, ale z tym dotykaniem? W czyjej to się głowie urodziło?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To zaproponował reżyser Wiktor Rubin. Ale to nie było na zasadzie musisz zrobić tak i koniec. Gdybym doszła do wniosku, że to dla mnie za dużo, nie zrobiłabym tego. Na początku wydawało mi się, że nikt z widowni nie wykona tego gestu, nie dotknie moich piersi, że nikt nie będzie miał odwagi. A tu okazuje się, że prawie wszyscy to robią, zarówno kobiety, jak i mężczyźni.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mimo to nie wycofałaś się. A mogłaś. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie, ponieważ jeśli budujesz rodzaj żywego teatru, to w ostateczności musisz się jednak z tym liczyć, że tak będzie. Być może na początku miałam w sobie jakiś taki system obronny. Może&nbsp; podświadomie tłumaczyłam sobie, że to nie będzie nic strasznego. Co ciekawe, okazuje się, że to jest taki odruch bezwarunkowy, że jak coś dają to trzeba dotknąć. I taki odruch pozakulturowy strasznie mnie zaskoczył. Pierwsza osoba ma najtrudniej. Jest zaproszona do takiego gestu i wszyscy na nią patrzą. Ona wykonuje ten gest wobec publiczności, stając się częścią spektaklu. Napięcie jest ogromne. Widzowie najpierw traktują to jako rodzaj zabawy, później jednak zmieniam kierunek, obracam to w coś zupełnie innego.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czyli nie masz z tym problemu?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Teraz, już nie mam. Ludzie, którzy przychodzą na spektakl już wiedzą o czym to jest. Rozniosło się. Ale na początku byli zszokowani. Nastąpiło takie przełamanie między aktorem, a widzem. Ale powtarzam, że nie chodzi nam o to, żeby szokować.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A</strong> <strong>gdyby pojawiła się propozycja od Playboya, rozebrałabyś się? </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Musiałabym się mocno nad tym zastanowić. Jednak wydaje mi się, że obecnie nie byłby to dobry moment na taką sesję, zwłaszcza, że gram w takim spektaklu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A może bałabyś się, że mężczyźni zaczęliby przychodzić na spektakl właśnie ze względu na nagość? Poza tym, może przez to byłaby jeszcze lepsza promocja spektaklu?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Moim zdaniem promocja i sprzedawanie czegoś kobiecym ciałem bez większej idei nie jest fajne. &nbsp;Żeby to zrobić musiałabym mieć naprawdę mocne uzasadnienie. Poza tym, gdyby mężczyźni przyszli do teatru po obejrzeniu takiego czasopisma mogliby się trochę zdziwić. Ale oczywiście nie ma nic złego w kobiecym ciele, oraz w takich sesjach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ile byłabyś zdolna znieść dla sztuki?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To się ciągle okazuje. Zobaczymy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nie masz granicy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pewnie gdzieś mam tę granicę. Tylko dopóki się&nbsp; do niej nie zbliżę, nie będę tego wiedzieć. Teraz nie potrafię odpowiedzieć, czego bym nie zrobiła. Nie wyznaczam sobie granic.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/7.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2264" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/7-2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/7.png" data-orig-size="600,900" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Ścisłowicz wywiad z aktorką " data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/7.png" class="aligncenter wp-image-2264" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/7.png" alt="Marta Ścisłowicz odpowiada na trudne pytania" width="500" height="750" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/7.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/7-200x300.png 200w" sizes="auto, (max-width: 500px) 94vw, 500px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/8.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2265" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/8-4/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/8.png" data-orig-size="600,900" data-comments-opened="1" data-image-title="Wywiady z gwiazdami" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/8.png" class="aligncenter wp-image-2265" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/8.png" alt="Wywiady z gwiazdami" width="500" height="750" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/8.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/8-200x300.png 200w" sizes="auto, (max-width: 500px) 94vw, 500px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>W rankingu pod względem ilości występowania w serialach jesteś na pierwszym miejscu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Troszkę jest to przesadzone. Na pewno są aktorzy, którzy zagrali w jeszcze większej ilości seriali. Oczywiście zdarzyło się, że emisje różnych seriali nakładały się i występowałam w kilku&nbsp; jednocześnie. Lubię płodozmian, lubię gdy coś się dzieje. Gdy za długo grasz w jednym serialu, przylegają do aktora pewne łatki.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Policzmy, <em>Lekarze</em> na TVN, <em>O mnie się nie martw</em>&nbsp;na TVP2, <em>M jak miłość</em>&nbsp;na TVP2, <em>Blondynka</em>&nbsp;na TVP1.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak, z tym, że teraz serial <em>Lekarze</em> już się skończył. W <em>M jak miłość</em> też już nie będę grać. Moja bohaterka wyjedzie do Szwecji w poszukiwaniu pracy i miłości. Scenarzyści nie chcieli mnie uśmiercać. Jednak odpuściłam sobie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Skąd taka decyzja?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony, ze względu na poszukiwanie nowych wyzwań. Z drugiej strony, nie chcę by określano mnie łatką rekordzistki serialowej. Niby pojawiam się w drugoplanowych rolach, ale trzeba uważać i pilnować, żeby nie być wszędzie. Gdy jest cię za dużo, traci się wiarygodność dla widza.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Na wiosnę w TVP1 rusza nowy serial z Twoim udziałem, grasz z Kubą Wesołowskim oraz Maciejem Zakościelnym?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Z tym, że z Kuba gra w części Państwowej Straży Pożarnej, a ja w Ochotniczej Straży Pożarnej. Gram razem z Maciejem Zakościelnym, Michałem Żurawskim, Michałem Czerneckim, Dawidem Zawadzkim, Sebastianem Fabijańskim i Olafem Lubaszenko.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Szkolenia strażackie były?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Były. Oczywiście takie w pigułce. <em>Strażacy</em> to serial akcyjny, dużo się dzieje. Bohaterowie tworzą zgrany team. Stworzyliśmy też na planie taką niezłą bandę, mam nadzieję, że ta energia przeniesie się na ekran. Gram główną rolę kobiecą. Maciej &#8211; główną rolę męską.&nbsp; Nakręciliśmy 10 odcinków.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Myślisz, że ten serial coś wniesie do twojej kariery? Będzie jakiś przełomowy moment?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Do tej pory nie grałam głównej roli w takiej dużej produkcji. Współpraca z reżyserem była taką filmową robotą. Trochę mam nadzieję, że ta rola otworzy przede mną nowe możliwości w karierze zawodowej. Nie mam tutaj na myśli popularności celebryckiej, lecz zyskanie ciekawych filmowych propozycji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A po filmie <em>Bogowie</em> oczekiwałaś większego sukcesu?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Umówmy się ta rola nie była jakoś zabójczo duża.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ale mimo, to w mediach jest&nbsp; to odbierane jako Twój sukces?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak, ponieważ była to jedna z większych żeńskich ról, które można&nbsp; było w tym filmie zagrać. Strasznie szkoda, że ogólnie w kinie jest tak mało ról dla silnych i wyrazistych kobiet. Na szczęście w teatrze Janiczak przełamuje trochę te stereotypy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jako aktorka często jesteś przypisywana do regionu, pojawiają się w Internecie artykuły z nagłówkami nasza Tyszanka. Czy taka regionalizacja Cię nie drażni?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie. Kocham Śląsk. Bardzo utożsamiam się z tym regionem. Sama często to podkreślam. &nbsp;Jest również takie poczucie śląskości, które wyczuwa się również w drugim człowieku. Jakby ciągnął swój do swego. Mój chłopak też jest Ślązakiem.&nbsp; Być może takie nagłówki są sposobem promocji regionu, ale nie drażni mnie to. Nawet moja koszulka, którą mam dzisiaj na sobie herc klekoty jest ze sklepu Gryfnie &#8211; ze śląskimi gadżetami.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/9.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2266" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/9-2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/9.png" data-orig-size="600,900" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Ścisłowicz. Wywiad z aktorką." data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/9.png" class="aligncenter wp-image-2266" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/9.png" alt="Marta Ścisłowicz. Wywiad z aktorką." width="500" height="750" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/9.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/9-200x300.png 200w" sizes="auto, (max-width: 500px) 94vw, 500px" /></a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Myślę długofalowo. Chcę móc żyć z tego zawodu i stawiać sobie fajne wyzwania do późnego wieku.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/10.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2267" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/10-2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/10.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="Wywiad z aktorką Martą Ścisłowicz" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/10.png" class="aligncenter size-full wp-image-2267" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/10.png" alt="Wywiad z aktorką Martą Ścisłowicz" width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/10.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/10-300x200.png 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>To znaczy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Hercklekoty w gwarze śląskiej oznaczają palpitacje serca. Gryfnie to ładnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Będąc bliżej tematów sercowych&#8230;, kiedy ślub?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie czuję takiej potrzeby. Chyba nie jest mi to potrzebne. Na razie nie czuję potrzeby zakładania rodziny, może kiedyś to się zmieni.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czyli 30-stka dla Ciebie nie jest wyznacznikiem, że trzeba mieć dzieci?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie. Uważam, że trzeba poczuć instynkt macierzyński, póki co go nie mam. Poza tym, to nie tak, że to jest obowiązkowe dla kobiety, czy mężczyzny, że w danym wieku muszą mieć dzieci. Niektórzy może nie muszą ich mieć, nie są do tego stworzeni. Ale oczywiście lubię dzieci w swoim otoczeniu, jestem fajną ciocią.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nie marzysz o białej sukni?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">O nie! Nie mam takiej kliszy z dzieciństwa, że księżniczka w białej bezie (śmiech), chyba jednak póki co nie. Zresztą raz brałam ślub w serialu, miałam białą suknię i już mi wystarczy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ale jeśli chodzi o małżeństwo to nie jest to związane z wiarą?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie. Być może w momencie kiedy dojdą formalne sprawy, mieszkaniowe, finansowe to może zapadnie taka decyzja.&nbsp; Na razie o tym nie myślimy. Mój partner myśli podobnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ale dla miłości przeniosłaś się do Warszawy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak, ale wówczas byłam z innym partnerem niż obecnie. Warszawa była dla nas taką wspólną bazą. Mimo to po zakończeniu związku zostałam w Warszawie, także ze względu na możliwość pracy serialowej. Jestem tutaj ósmy rok. Z kolei moje prace teatralne tak się układają, że podejmuję współprace wyjazdowe. Krążę między Bydgoszczą, Krakowem i Kielcami. Ale jestem super zorganizowana. Daję radę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>I nie odpuszczasz.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie. Myślę długofalowo. Chcę móc żyć z tego zawodu i stawiać sobie fajne wyzwania do późnego wieku.</p>
<p><strong><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/11.png"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="2268" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/11-2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/11.png" data-orig-size="600,400" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Ścisłowicz. Rozmowa o ślubie." data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/11.png" class="aligncenter size-full wp-image-2268" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/11.png" alt="Marta Ścisłowicz. Rozmowa o ślubie." width="600" height="400" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/11.png 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/12/11-300x200.png 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></strong></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #808080;">Rozmawiała: </span>Iwona Gielecińska,&nbsp;<span style="color: #808080;">Zdjęcia: </span>Tola Martyna Piotrowska</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #999999;"><em>Polub, udostępnij, skomentuj.</em></span></p>
<h6 style="text-align: justify;"><span style="color: #575050;"><strong><span class="dropcap">K</span>atarzyna II</strong> &#8211; cesarzowa Rosji w latach 1762-1796. Rządziła krajem twardą ręką. Słynęła ze swojej bezwzględności w polityce. Przyczyniła się do rozbiorów Polski. O Katarzynie do tej pory &nbsp;krąży wiele legend, anegdot i sprośnych żartów, ale bynajmniej nie ze sposobu rządzenia krajem,&nbsp;lecz z powodu jej niezwykle rozpustnego życia. Caryca Katarzyna nie miała żadnych zahamowań, miała wielu kochanków, potrafiła uwieść każdego.&nbsp;Romansowała chociażby ze Stanisławem Augustem Poniatowskim, choć nie tak bezinteresownie &#8211; to dzięki jej poparciu został królem Polski.&nbsp;</span></h6>
<h6 style="text-align: justify;"><span style="color: #575050;">Katarzyna doskonale wykształcona, znająca się na architekturze i dziełach sztuki imponowała, używała różnych sposobów by osiągnąć swój cel.&nbsp;Powstało wiele biografii na temat jej rozpustnego życia. Spektakl<em> Caryca Katarzyna</em> nie skupia się na odtworzeniu historii samej w sobie i przedstawieniu wydarzeń historycznych, lecz na&nbsp;ukazaniu psychiki kobiety bezwzględnej,&nbsp;która używała ciała do osiągnięcia władzy. <em>W historii Katarzyny widać bardzo wyraźnie,&nbsp;drogę ciała na tron, politykę pisaną ciałem i na ciele</em>&nbsp;&#8211; opisują twórcy spektaklu <em>Caryca Katarzyna.&nbsp;</em></span></h6>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/">Marta Ścisłowicz. Ile jest wstanie znieść dla sztuki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://prestigebag.pl/marta-scislowicz-wywiad/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2257</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Marta Żmuda Trzebiatowska. Dlaczego tak bardzo chce pomagać?</title>
		<link>https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/</link>
					<comments>https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Gielecińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 May 2014 09:51:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Żmuda Trzebiatowska]]></category>
		<category><![CDATA[Nurture The World]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://prestigebag.pl/?p=1623</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przed aktorką nowa misja. Marta Żmuda Trzebiatowska została ambasadorką projektu Nurture The World. Spotkałyśmy się, by porozmawiać o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/">Marta Żmuda Trzebiatowska. Dlaczego tak bardzo chce pomagać?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Przed aktorką nowa misja. Marta Żmuda Trzebiatowska została ambasadorką projektu Nurture The World. Spotkałyśmy się, by porozmawiać o tej akcji, o chęci niesienia pomocy, o szczęściu i o tym, czy aktorka sama wygrała w życiu los na loterii.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wydaje mi się, że to jest konsekwencja drogi, którą obrałam. Pochodzę z małej wsi, zawsze chciałam stamtąd wyjechać i coś osiągnąć w życiu. Nie chciałam przeżyć życia byle jak, chciałam w nim coś zrobić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1623"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span class="dropcap">M</span>arta Żmuda Trzebiatowska za pierwszym razem dostała się do Warszawskiej Szkoły Teatralnej. Już w wieku 21 lat zdobyła popularność grając w serialu „Magda M.” Później było o niej jeszcze głośniej. Posypały się propozycje. Nowe seriale, produkcje filmowe, projekty telewizyjne. A także dowody uznania &#8211; nagrody od publiczności, Telekamery, Róże Gali. Wraz z rosnącą popularnością, nastał też czas wielu plotek. Jakieś 2 lata temu powiedziała dość, zwolniła tempo i postanowiła skupić się głównie na pracy w teatrze.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy otrzymujesz honorarium za bycie ambasadorem?</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/1_500.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1625" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/1_500/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/1_500.jpg" data-orig-size="500,750" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Żmuda Trzebiatowska" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/1_500.jpg" class="aligncenter wp-image-1625" title="Marta Żmuda Trzebiatowska" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/1_500.jpg" alt="" width="405" height="608" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/1_500.jpg 500w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/1_500-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 405px) 94vw, 405px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zostałaś ambasadorką Nurture The World, dlaczego akurat tego projektu charytatywnego? &nbsp;W Polsce jest ich mnóstwo.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wydaje mi się, że czasami muszą spotkać się dwie energie &#8211; energia inicjatora z energią osoby, która jest zapraszana do projektu. Zgodziłam się wziąć udział po spotkaniu z Moniką Jabłońską, która jest pomysłodawczynią tej inicjatywy. To niesamowita kobieta, pomaganie u niej wynika z potrzeby serca, nie jest sposobem wypromowania się czy rodzajem robienia biznesu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Długo musiała Cię przekonywać?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie, ponieważ ważna jest dla mnie sama idea akcji, czyli pomoc niedożywionym dzieciom. Uważam, że ten temat jest nieco pomijany w Polsce. Wydaje nam się, że problem głodujących dzieci jest daleko od nas i dotyczy głównie Afryki. A ja mam dane z pierwszej ręki. Moi rodzice są nauczycielami w małej miejscowości na Kaszubach, są to dawne tereny PGR-owskie i tam stopień biedy jest naprawdę bardzo duży. Dzieciaki wstydzą się tego problemu, nie mówią o tym głośno i może dlatego mamy taką znikomą wiedzę na ten temat.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak w praktyce wygląda taka pomoc?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Każdy może pomóc kupując różnego rodzaju produkty. Obecnie na sprzedaż wystawiane są torby bawełniane. Środki pozyskane ze sprzedaży jednej takiej torby to aż 5 posiłków dla jednego dziecka. Do sprzedaży trafił także medalion Lilou, a niebawem premierę będzie miała koszulka zaprojektowana przez znanego i cenionego polskiego projektanta, ale jeszcze nie mogę zdradzić jego nazwiska. Dochód ze sprzedaży tych produktów będzie przeznaczony na dożywianie dzieci.</p>
<h2 style="text-align: center;"><strong>Nurture The World. </strong></h2>
<h2 style="text-align: center;"><strong>Marta Żmuda Trzebiatowska</strong></h2>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/photo.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1626" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/photo/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/photo.jpg" data-orig-size="534,800" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;13&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;Fot.Marcin Klaban&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;NIKON D800&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;19.03.2014 MARTA ZMUDA W SESJI DO AKCJI SPOLECZNEJ\rFOT. MARCIN KLABAN / STUDIO MMP&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1395249484&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;Marcin Klaban&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;70&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;100&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.00625&quot;}" data-image-title="Nurture The World" data-image-description="&lt;p&gt;19.03.2014 MARTA ZMUDA W SESJI DO AKCJI SPOLECZNEJ&lt;br /&gt;
FOT. MARCIN KLABAN / STUDIO MMP&lt;/p&gt;
" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/photo.jpg" class="aligncenter wp-image-1626" title="Nurture The World" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/photo.jpg" alt="" width="390" height="583" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/photo.jpg 534w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/photo-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 390px) 94vw, 390px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Na czym polega Twoja misja tutaj?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim chciałabym, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o takiej możliwości pomocy. Inicjatorka Nurture the World, Monika nie chce robić tego zbyt nachalnie. Zresztą takie podejście bardzo mi odpowiada. Wydaje mi się, że taki marketing szeptany jest dużo skuteczniejszy, niż akcje, które biją po oczach. Myślę, że ludzie, jeśli nie czują medialnej presji, mogą być bardziej skłonni do pomocy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Dla Ciebie funkcja ambasadora jest oznaką prestiżu? Symbolem czegoś?<br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Chyba jest oznaką pewnego wyróżnienia. Wiem, że Monika rozmawiała też z innymi znanymi osobami, jednak za każdym razem intuicja podpowiadała jej, że nie do końca dana osoba pasuje do jej idei. Twierdzi, że dopiero jak mnie zobaczyła i porozmawiałyśmy w cztery oczy, to już po 5 minutach wiedziała, że pasuję do tego projektu. Trochę nie wypada mi o tym mówić, ale według niej mam czystą energię, nie mam ciśnienia, czy parcia wylansowania się.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Trochę brakuje mi szczegółów akcji, np. do jakich szkół trafią posiłki.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie dane są dostępne na stronie Polskiego Czerwonego Krzyża, który wspiera program Nurture The World. Będzie także stopniowo uzupełniana strona internetowa samego projektu. Akcja w Polsce ruszyła 10 lutego. Niebawem będą także pierwsze wyniki, ilu szkołom udało się już pomóc, ilu dzieciom udało się zafundować darmowy posiłek. Sama jestem ciekawa rezultatów.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Akcja sprawdza się na innym gruncie?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Otóż projekt jest globalny. Zapoczątkowany w USA. Funkcjonuje także w Brazylii. Poza tym, torby wytwarzane są właśnie w Brazylii przez kobiety, które pochodzą z dzielnic biedy i część dochodu jest również dla tych kobiet i dla ich dzieci. Naprawdę, myślimy i działamy globalnie, nie ograniczamy się tylko do naszego-polskiego podwórka.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy otrzymujesz honorarium za bycie ambasadorem?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Absolutnie! To akcja charytatywna. Nie przyjmuję honorarium za bycie ambasadorem akcji charytatywnych. Takie projekty robię z potrzeby serca.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/500_2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1627" data-permalink="https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/500_2/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/500_2.jpg" data-orig-size="500,750" data-comments-opened="1" data-image-title="Marta Żmuda Trzebiatowska" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/500_2.jpg" class="aligncenter wp-image-1627" title="Marta Żmuda Trzebiatowska" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/500_2.jpg" alt="" width="405" height="608" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/500_2.jpg 500w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/05/500_2-200x300.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 405px) 94vw, 405px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy zdarzyło się tak, że kiedyś to Ty potrzebowałaś pomocy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/">Marta Żmuda Trzebiatowska. Dlaczego tak bardzo chce pomagać?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://prestigebag.pl/marta-zmuda-trzebiatowska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1623</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zofia Zborowska. Temperament i cięty język?</title>
		<link>https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/</link>
					<comments>https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Gielecińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jan 2014 21:44:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka]]></category>
		<category><![CDATA[audiobook]]></category>
		<category><![CDATA[Humor w Genach]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[Zemsta]]></category>
		<category><![CDATA[Zofia Zborowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://prestigebag.pl/?p=1559</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zofia Zborowska bardzo dobrze zna blaski i cienie zawodu aktora, chociażby z obserwacji pracy swoich rodziców – Wiktora [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/">Zofia Zborowska. Temperament i cięty język?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zofia Zborowska bardzo dobrze zna blaski i cienie zawodu aktora, chociażby z obserwacji pracy swoich rodziców – Wiktora Zborowskiego i Marii Winiarskiej. Oprócz wiedzy i talentu wyniosła z domu rodzinnego coś jeszcze …., również coś na całe życie… &#8211; humor. I od tego zaczniemy nieprzewidywalną rozmowę z aktorką &#8211; Zofią Zborowską. Rozmowę, przy aromatycznej herbacie i zdrowym soku z pomarańczy. Rozmowę, która będzie toczyć się swoim torem. Dokąd nas doprowadzi? Przeczytajcie sami.</p>
<blockquote><p>Jakby to powiedzieć, żeby nie przywalić z grubej rury…. (śmiech). To niby taki banał, ale coś w tym jest. Na przykład to, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu, to dzieje się z jakiegoś powodu.</p></blockquote>
<p><span id="more-1559"></span></p>
<p><span class="dropcap">Z</span>decydowana, przebojowa. Nie boi się wyrażać swoich emocji, przy użyciu mocnych słów. „Zemsta”– nie jest jej obca, ale tylko w kontekście znajomości sztuki Aleksandra Fredry. Rozwija swój kunszt aktorski wcielając się w rolę Klary Raptusiewiczówny. Gra w sztukach teatralnych u boku wybitnych aktorów.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: left;"><strong style="line-height: 1.6em; text-align: justify;">Twój głos można usłyszeć kupując „Humor w Genach”. Sądzę, że ten audiobook jest dla Ciebie bardzo ważny, ponieważ związany z rodzinną historią.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. To jest nagranie, z którego jestem bardzo dumna. Nagrywałam je kilkanaście jak nie kilkadziesiąt godzin i włożyłam w to dużo serca. Czytam książkę, którą napisała moja babcia św. pamięci Hanna Zborowska z Kobuszewskich. Babcia napisała tę książkę już dobrych 50 lat temu. Jednak dopiero 10 lat temu została wydana i zredagowana przez moją ciocię Hannę Paszkiewicz. Potem jeszcze minęło kolejnych parę lat, zanim pojawił się pomysł na audiobook. Jest to rewelacyjna książka. Pięknie napisana. Dowcipna i wzruszająca zarazem. Babcia miała bardzo lekkie pióro.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy to rodzina wytypowała Cię do tego zadania?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Generalnie wszyscy stwierdzili, że powinien to być kobiecy głos. A że powinna to być aktorka i, że mam taki zawód, a nie inny, to tym bardziej pasowało do mnie. Zresztą, bardzo się z tego cieszę. To był mój pierwszy audiobook. Wcześniej oczywiście miałam do czynienia z dubbingiem np. w reklamie, ale to jest nieco inna praca. Cały czas czuwali nade mną rodzice. Dużo mi pomogli. Tata ma ogromne doświadczenie, nagrał wiele audiobooków. Myślę, że „Humor w genach” nabiera jeszcze większego znaczenia i wartości, ponieważ czyta go wnuczka.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak wspominasz babcię?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Była cudowną kobietą. Dożyła pięknego wieku, bo aż 92 lat. Była artystką pełną gębą. Malarką, pisarką z wrażliwą duszą. Jak byłam mała zawsze opowiadała nam bajki i wcielała się w babcię czarodziejkę z magiczną różdżką. Babcia miała nieco inne podejście do życia, była trochę oderwana od otaczającego przyziemnego świata. Przekazała mi bardzo dużo życiowych mądrości. Do tej pory staram się o nich pamiętać.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Na przykład?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jakby to powiedzieć, żeby nie przywalić z grubej rury…. (śmiech). To niby taki banał, ale coś w tym jest. Na przykład to, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu, to dzieje się z jakiegoś powodu. Nawet najgorsze zło jakie nas spotyka, dzieje się po coś. Nie możemy niczego żałować &#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>(Zofia odwraca się, odsłania kark) </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wow! I to już na stałe. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. To prawdziwy tatuaż. To jest przemycanie, tego co mi zawsze babcia mówiła.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1566" data-permalink="https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/nie-zaluje/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje.jpg" data-orig-size="957,486" data-comments-opened="1" data-image-title="Zofia Zborowska" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje-660x335.jpg" class="aligncenter size-large wp-image-1566" title="Zofia Zborowska" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje-660x335.jpg" alt="" width="660" height="335" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje-660x335.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje-300x152.jpg 300w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/nie-zaluje.jpg 957w" sizes="auto, (max-width: 660px) 94vw, 660px" /></a><span style="line-height: 1.6em;"> <span style="color: #999999; font-size: small;">Źródło: FILM FICTION Adrian Pawłowski&#8217; dla Shameless.</span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Ale to nie jest tak, że jak czegoś żałujesz to rozpuszczasz włosy, a jak nie to właśnie tak spinasz je do góry?:)</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To ładnie powiedziane (śmiech). Nie, generalnie niczego nie żałuję. Babcia nauczyła mnie także, że nie ważne co się dzieje przed, ważne co się dzieje potem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A jakieś rady odnośnie relacji damo-męskich?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Kolejne życiowe mądrości mojej babci odnosiły się także do mężczyzn, że odgrzewane kotlety słabo smakują, albo, że… inteligencja kobiety składa się z ilości mężczyzn, z którymi była. W takim znaczeniu, że jak kobieta spotyka się np. z prawnikiem, to zaczyna interesować się prawem, jak jest z facetem, który ma obsesję na punkcie samochodów, to ona również zna się na samochodach itd. Zapewne dużo kobiet może próbować zaprzeczać, natomiast ja absolutnie się z tym zgadzam.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy znasz to również z własnego doświadczenia.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">(śmiech). Nie chciałam poruszać swoich przykładów, ale właśnie tak. Miałam chłopaka muzyka, kompozytora. Byliśmy ze sobą przez 7 lat, więc tak jakby automatycznie zaraziłam się jego pasją. Dobrze znam temat muzyki.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy w drugą stronę było podobnie?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Na pewno. Chociaż, generalnie uważam, że kobiety są bardziej ciekawe tego, co robi partner.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A teraz dzielisz jakąś pasję?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wiedziałam, że zaraz to pytanie padnie (śmiech). Właśnie skończyłam ją dzielić. Jestem absolutnie skupiona teraz sama na sobie i jest to fantastyczny moment.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Humor to zapewne masz zapisany w genach?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Cała moja rodzina ma poczucie humoru. Śmiejemy się, że gdyby ktoś chciał wyprodukować polską wersję Osbourne’ów to powinien wbić się do nas do domu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Z czego najbardziej się śmiejecie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="line-height: 1.6em;">Z różnych sytuacji, rozmów, powiedzonek. Moja mama zawsze ma świetne teksty. </span></p>
<p><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/600.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1567" data-permalink="https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/attachment/600/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/600.jpg" data-orig-size="600,415" data-comments-opened="1" data-image-title="Zofia Zborowska" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/600.jpg" class="aligncenter size-full wp-image-1567" title="Zofia Zborowska" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/600.jpg" alt="" width="600" height="415" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/600.jpg 600w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2014/01/600-300x207.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 600px) 94vw, 600px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Myślisz, że jesteś kontrowersyjną osobą? Odważną w swoich wypowiedziach?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="line-height: 1.6em;">(śmiech) Wiem do czego pijesz. Jestem jaka jestem i siebie nie zmienię. A jestem osobą energetyczną, niekiedy wulgarną niestety. Walczę z tym, ale nie zawsze mi to wychodzi. Mam cięty język. Jak ktoś mnie zdenerwuje, to tupnę, krzyknę, przeklnę. Mam gorący temperament.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Koncert Rihanny skomentowałaś tak, że trąbiły o tym wszystkie portale plotkarskie. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="line-height: 1.6em;">Moja opinia ukazała się, ale na moim prywatnym profilu na Facebooku. Mam ten profil po to, żeby dzielić się swoimi komentarzami ze znajomymi, którzy bardzo dobrze mnie znają. Ta cała sytuacja z cytowaniem j mojej wypowiedzi w Internecie absolutnie mnie zszokowała. Pomyślałam, że kto musi strasznie się nudzić, skoro chciało im się zajmować tą wypowiedzią. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Ten koncert był aż tak fatalny?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="line-height: 1.6em;">Pojechałam, bo lubię muzykę Rihanny, ale będąc tam strasznie się zawiodłam. Ta dziewczyna, naprawdę miała w nosie całą polską publiczność. Na moim prywatnym profilu na FB wywiązała się straszna dyskusja na ten temat. Generalnie koncert odbił się szerokim echem, że był słaby. Ja pod swoim statusem wycisnęłam z siebie, to co miałam do powiedzenia. Użyłam takiego języka, jakiego używam na co dzień. Ale to, że moje słowa zostały opublikowane bez cenzury to było nie w porządku, bo były z prywatnego profilu. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Przejęłaś się tym?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="line-height: 1.6em;">Nie przejmuję się takimi rzeczami. To mnie wręcz rozbawiło. Nie napisałam niczego, czego mogłabym potem żałować. Nadal zgadzam się z tym, co napisałam. Używam takiego języka jakiego używam, a że są to słowa wulgarne? No tak&#8230;, jak się zdenerwują to, tak mówię. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong style="line-height: 1.6em;">Czy używasz tych wulgaryzmów po to, żeby być bardziej usłyszaną? Lepiej zrozumianą, aby coś dosadnie określić?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/">Zofia Zborowska. Temperament i cięty język?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://prestigebag.pl/aktorka-zofia-zborowska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1559</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Projektant PLICH</title>
		<link>https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/</link>
					<comments>https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Gielecińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2012 19:51:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Cieślak]]></category>
		<category><![CDATA[atelier]]></category>
		<category><![CDATA[PLICH]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz mody]]></category>
		<category><![CDATA[projektant]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://prestigebag.pl/?p=1201</guid>

					<description><![CDATA[<p>Atelier przy ul. Mokotowskiej 52 w Warszawie. Atelier projektanta Plicha. Charakterystyczna szklana witryna i eleganckie kreacje na manekinach. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/">Projektant PLICH</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Atelier przy ul. Mokotowskiej 52 w Warszawie. Atelier projektanta Plicha. Charakterystyczna szklana witryna i eleganckie kreacje na manekinach. A w środku – Ona. W t-shircie, długiej spódnicy i trampkach. Roześmiana i pogodna. Wchodzi do przymierzalni i przymierza upodobane sukienki.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1201"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1203" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1434e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e.jpg" data-orig-size="1024,1365" data-comments-opened="1" data-image-title="Anna Cieślak" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e-660x879.jpg" class="aligncenter wp-image-1203" title="Anna Cieślak" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e-660x879.jpg" alt="" width="416" height="554" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e-660x879.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e-225x300.jpg 225w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1434e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 416px) 94vw, 416px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">To Anna Cieślak – aktorka znana m.in. z takich produkcji jak: „Śluby Panieńskie”, „Dlaczego nie”, czy „Masz na imię Justine”. Aktorka już dawno zwróciła uwagę na kreacje polskiego projektanta tworzącego pod pseudonimem &#8211; PLICH. Anna często odwiedza jego atelier. Niekiedy, gdy na prędko potrzebuje sukienki, a niekiedy nawet od tak, przychodzi na dobrą kawę i krótką rozmowę. Widać, że rozumieją się w stu procentach.</p>
<p style="text-align: justify;">Anna Cieślak darzy PLICHa szczególny zaufaniem. Docenia jego indywidualne podejście:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8211; PLICH dobierając sukienki, liczy się z moim temperamentem, osobowością. Nigdy nie próbuje zrobić ze mnie modelki, na której reklamuje projekt. Tak dobiera krój, czy materiał żebym czuła się wygodnie. Niczym dobry kostiumograf teatralny, który tak musi dopracować kostium, aby aktor czuł się w nim swobodnie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1204" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1459e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e.jpg" data-orig-size="1024,1394" data-comments-opened="1" data-image-title="Anna Cieślak" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e-660x898.jpg" class="aligncenter wp-image-1204" title="Anna Cieślak" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e-660x898.jpg" alt="" width="416" height="566" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e-660x898.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e-220x300.jpg 220w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1459e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 416px) 94vw, 416px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Anna Cieślak na co dzień lubi nosić luźne ubrania, jednak coraz częściej za radą innych osób dobiera bardziej eleganckie kreacje.<strong><em><br />
</em></strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8211; Kilka osób z mojego otoczenia, zarówno PLICH, jak i moja przyjaciółka Małgorzata Socha – którą uważam za ikonę mody – uczą mnie i powtarzają, że to fajnie, że zakładam takie sportowe ubrania, ale od czasu do czasu, ze względu na oficjalne uroczystości i szacunek do ludzi należy ubierać się elegancko.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1205" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1442e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e.jpg" data-orig-size="1024,683" data-comments-opened="1" data-image-title="Anna Cieślak" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e-660x440.jpg" class="aligncenter wp-image-1205" title="Anna Cieślak" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e-660x440.jpg" alt="" width="528" height="352" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e-660x440.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e-300x200.jpg 300w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1442e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 528px) 94vw, 528px" /></a></p>
<p>O tej owocnej współpracy, podejściu do szycia i o nowym atelier w samym centrum stolicy – opowiedział już sam projektant.</p>
<h1 style="text-align: center;">Wywiad</h1>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jesteśmy w Twoim nowym atelier przy ul. Mokotowskiej. Trudno było znaleźć wolny lokal w centrum stolicy?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie trwało to aż tak długo – był to raczej łut szczęścia. Przeprowadzając się z Krakowa do Warszawy, zastanawiałem się jak będzie w stolicy, ale szybko przekonałem się, że to tutaj mam więcej klientów i znajomych. Niektórzy z racji tego, że mieszkałem w Krakowie aż 12 lat, uważają mnie za krakusa, ale równie dobrze mogliby mnie nazwać warszawiakiem, bo z Warszawą również łączy mnie wiele spraw.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>W tym projektowanie dla tutejszych gwiazd?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo emocjonalnie traktuję współpracę z każdą gwiazdą. Nigdy nie patrzę pod względem opłacalności &#8211; czy wizerunkowo będzie mi się coś opłacało, czy nie. Bardziej patrzę na to, czy dana osoba odpowiada mi wrażliwością. Czy jak się spotykamy &#8211; jest ta chemia, czy jej nie ma. I po pewnym czasie to jest naturalne, że się zaprzyjaźniamy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Tak jak z Anią Cieślak?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Anię poznałem przy okazji projektu kalendarza, do którego zdjęcia wykonywane były przez Piotra Stokłosę w Ambasadzie RP w Paryżu. Głównym celem całego projektu była promocja polskich artystów we Francji. Kalendarz powstał z inicjatywy współpracy polskich projektantów i Tomasza Orłowskiego &#8211; ambasadora RP w Paryżu. Modelkami były m.in. Ania Cieślak i Ula Grabowska. Muszę przyznać, że dziewczyny pięknie wyszły na tych zdjęciach. W ich spojrzeniach, w sposobie pozowania, gestach było to coś, co sprawiło, że się nimi zachwyciłem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> Czy gwiazdy zawsze wiedzą, czego chcą?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ze swoich doświadczeń wiem, że im dana artystka ma większą wizję kreacji i wypracowany pomysł na siebie – tym lepie, bo to oznacza, że ma jakiś styl, z którym szczególnie się utożsamia. Pamiętam, jak współpracowałem z Renatą Przemyk i opowiadałem jej, co bym zmienił, pokazując przykłady &#8211; kim ona jest dla mnie w odniesieniu do różnych ikon w historii. Wówczas podczas takich spotkań powstaje dyskusja. Jak jej nie ma, jestem zaniepokojony.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wtedy uważam, że coś jest nie tak. Albo osoba, z którą nawiązuję kontakt nie jest świadoma siebie albo nie wie, czego oczekiwać. Wtedy trzeba jej pomóc, podpowiedzieć. Ale nie chcę być osobą, która bije rekordy ma maksymalną ilość ubieranych gwiazd, bo to nie o to chodzi. Ważna jest jakość i satysfakcja, każdej klientki, nie tylko tej znanej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wspomniałeś, że odnosisz się do różnych ikon z historii.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak, ponieważ często przy projektowaniu kolekcji inspiruję się osobami z przeszłości. Zawsze staram się pokazać wrażliwość z innej epoki, której już nie ma, minęła i pewnie nie wróci. Staram się pielęgnować te wartości, które pamiętam albo ze starych filmów albo z opowiadań. Spoglądam na charakterystyczne eleganckie kreacje, wyrazy twarzy danych osób, ale także na to, co miały do powiedzenia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> Mówiąc o ikonach mody, nie sposób nie wspomnieć o Marilyn Monroe. Jej stroje w filmie &#8211; <em>Mężczyźni wolą blondynki</em></strong> <strong>&#8211; były szykowne, a przy tym bardzo kobiece.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align: justify;">Czyli była zachowana równowaga. Kobieta nie powinna odsłaniać wszystkich swoich atrybutów – bo to byłby efekt totalnej prostytucji. Przytoczę fajny przykład. Ostatnio na urodziny dostałem od przyjaciółki album ze znanymi ikonami mody. W swoim gabinecie mam otwartą stronę z cytatem Audery Hepburn. Chodzi w nim o to, że Audrey nie potrzebowała sypialni, żeby udowodnić swoją kobiecość. Mogła być równie atrakcyjna zupełnie ubrania, zrywając jabłka albo stojąc w deszczu. I właśnie o takim przesłaniu kobiety często zapominają.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A my nie żyjemy w fajnej epoce?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiaj żyjemy w wulgarnych czasach. I to jest smutne, że ludzie zapominają o tych wartościach, które kiedyś były oczywiste. Ale to nie jest tak, że całkowicie chciałbym się „przenieść do innych czasów”. Uważam, że obecna epoka jest równie bogata i przełomowa. Dzisiaj łatwo być człowiekiem orkiestrą, zwłaszcza gdy ma się pomysł na siebie i odpowiednie predyspozycje. Żyjemy w komfortowych warunkach i zawrotnym tempie. Przez to cały czas czuję momenty podsumowań swojego życia. Okazuje się, że moje życie wygląda jak książka z nowymi, kolejnymi rozdziałami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jakbyś zatytułował ten rozdział życia w którym jesteś? </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>(Uśmiech).</em> To nie jest takie proste. Ale zapisałem już kilka kartek z mojego życia. Mam nawet tytuł na biografię. Pomimo to, że mam 32 lata i od pierwszego pokazu minęło już kilkanaście lat, to i tak wspominam początki. Pamiętam także dzieciństwo i lata 80. W Zakopanem, jak wysiadałem pierwszy raz z pociągu, zapytałem mamę dlaczego tu jest koniec świata, bo skończyły się tory. I wtedy mama zaczęła tłumaczyć mi geografię. Pasjonuje mnie życie podróżnika. To było naturalne, że wyruszyłem do Krakowa, a potem do Warszawy. I czuję, że nadchodzi kolejny etap.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zaczynałeś bardzo wcześnie. Już w wieku 16 lat zorganizowałeś swój pierwszy pokaz. Zastanawiam się na ile projektant musi być także przedsiębiorczy? Czy uważasz siebie za taką osobę – przedsiębiorczą?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim uważam siebie za osobę, która jak już postawi sobie jakiś cel to musi go osiągnąć. Oczywiście nieraz sparzyłem się po drodze, ale zawsze wyciągałem wnioski na przyszłość. Jako projektant muszę brać także pod uwagę wiele kwestii. Wykonuję wiele innych czynności, zajmuję się także sprawami papierkowymi. Projektowanie w odniesieniu do tych innych spraw mogę określić, że jest pracą dorywczą.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czyli wszystko jest na Twojej głowie…</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście nad każdym projektem pracuje kilka osób. Ale ja sam, nie odsuwam się od innych obowiązków. Chcę brać udział w jak największej ilości różnych spraw. Nawet jak popełnię jakiś błąd, to wolę go sam popełnić teraz, niż przy jakiś większych projektach. To jest dla mnie taka szkoła życia. Szyję od bardzo dawna, ale wciąż chcę się rozwijać i uczyć nowych rzeczy. Teraz projektuje także akcesoria.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1206" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1277e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e.jpg" data-orig-size="1024,683" data-comments-opened="1" data-image-title="PLICH" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e-660x440.jpg" class="aligncenter wp-image-1206" title="PLICH" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e-660x440.jpg" alt="" width="528" height="352" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e-660x440.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e-300x200.jpg 300w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1277e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 528px) 94vw, 528px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1207" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1355e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e.jpg" data-orig-size="1024,683" data-comments-opened="1" data-image-title="PLICH" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e-660x440.jpg" class="aligncenter wp-image-1207" title="PLICH" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e-660x440.jpg" alt="" width="528" height="352" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e-660x440.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e-300x200.jpg 300w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1355e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 528px) 94vw, 528px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>No właśnie nawet na spotkanie przyszedłeś z torbą, notesem, portfelem, saszetką na klucze – wszystko własnego projektu. Jesteś aż takim indywidualistą?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To co noszę jest moją wizytówką, z którą totalnie się utożsamiam. Byłbym nieuczciwy wobec siebie gdybym nosił akcesoria innych marek, bo to znaczyłoby, że rzeczy które projektuję nie podobają mi się, albo są bublem. Dla mnie nie ma pojęcia „szewc bez butów chodzi”. To, co projektuję, testuję od razu na sobie. Zdarzało się, że klienci zamawiali koszule albo jeansy, które na mnie zobaczyli. Poza tym, w ten sposób jestem wiarygodny. To tak samo, jakby pójść do prawnika i dowiedzieć się, że on korzysta z usług innego prawnika. A to absurd. Dlatego dzisiaj też przyszedłem w ubraniu swojego projektu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ale tak od A do Z?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Oprócz butów. Ale już się nad tym zastanawiam. Mam wiele pomysłów na męskie buty. To jest duże wyzwanie, ale jeszcze muszę trochę poczekać. Generalnie od zawsze fascynowali mnie tacy projektanci, którzy byli otwarci i potrafili projektować różne części garderoby. Ja lubię eksperymentować, nie boję się nowych wyzwań.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nie boisz się krytyki…</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętam, jak w 2008 roku pewien znany stylista skrytykował mnie za to że, występuję w swojej kampanii zdjęciowej z modelkami. Totalnie mnie to rozbawiło. Powiedziałem, żeby wyluzował, bo to jest świat mody i wszystkie chwyty są dozwolone. Oczywiście pod warunkiem, że to co wykonujemy i reklamujemy jest dobrej jakości. Moja Pani profesor od malarstwa wpoiła mi jedną fajną rzecz. Pokazała mi, jak obserwować i jak poczuć, że coś jest dobre, piękne.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>(Śmiech).</em> Może kiedyś to ujawnię.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1208" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1255e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e.jpg" data-orig-size="1024,1536" data-comments-opened="1" data-image-title="PLICH" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e-660x990.jpg" class="aligncenter wp-image-1208" title="PLICH" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e-660x990.jpg" alt="" width="416" height="624" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e-660x990.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e-200x300.jpg 200w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1255e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 416px) 94vw, 416px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jeżeli projektujesz dla siebie notes, czy portfel to w jednym egzemplarzu? Czy od razu kilka sztuk naraz także dla innych? </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie. Z reguły to są jazdy próbne, czyli najpierw testuje te rzeczy na sobie. Teraz projektuję także akcesoria dla psów, które oczywiście sprawdzam na swoim psie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Skąd taki pomysł projektowania dla zwierząt?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To co jest dostępne w Polsce dla zwierząt jest strasznie niskiej jakości. A designersko – to żenada. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od mojego psa – charta afgańskiego, który ma bardzo długą szyję. Trudno było mi znaleźć odpowiednią smycz i obrożę. Ten projekt okazał się być dobrym pomysłem. Żaden inny projektant w Polsce nie podjął się takiego zadania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A teraz pracujesz nad nową kolekcją ubrań. Możesz coś zdradzić na ten temat?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jestem zwolennikiem teorii, że o ubraniach nie powinno się opowiadać. Każdy z nas inaczej widzi kolory, detale, mamy inne wyobrażenie na temat proporcji. Jak przyjdzie czas, to wszyscy zobaczymy nową kolekcję. Ale zawsze bardzo często opowiadam o swoich inspiracjach. Np. tworząc poprzednią kolekcję inspirowałem się Elizabeth Taylor z filmu „Kleopatra” i Piną Baush.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pokaz tej kolekcji odbył się na 43 piętrze niewykończonego budynku przy ul. Złotej?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Każda modelka i każdy gość musiał mieć kask. Taki był wymóg. Musieliśmy dostosować się do przepisów bezpieczeństwa. Stwierdziłem, że w takim razie zamawiamy nowe kaski i malujemy je na złoto. Jeszcze przed zorganizowaniem pokazu, obejrzałem film „Pina”. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Utkwiła mi w pamięci scena, gdzie para tańczy w niewykończonym pomieszczeniu &#8211; o betonowych ścianach. Było tam tyle emocji, uczuć i niesamowitych symboli.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1209" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1409e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e.jpg" data-orig-size="1024,683" data-comments-opened="1" data-image-title="PLICH" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e-660x440.jpg" class="aligncenter wp-image-1209" title="PLICH" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e-660x440.jpg" alt="" width="594" height="396" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e-660x440.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e-300x200.jpg 300w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1409e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 594px) 94vw, 594px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>A propo symboli…, Ty też w pewnym stopniu projektujesz pod symbolem, a raczej pod pseudonimem &#8211; PLICH. Możesz zdradzić swoje imię i nazwisko?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align: justify;">Moje nazwisko nie jest tajemnicą. Tylko po co zdradzać coś, co nie funkcjonuje. Mam ładne imię, ale już od dawna każdy woła na mnie PLICH. W dzieciństwie miałem wiele przezwisk. Wołali na mnie: Pliszka, Pliniu, Plichu. Kiedy byłem w pierwszej klasie, jedna z moich koleżanek, przekazała mi ciekawe słowa swojej mamy – im więcej ktoś ma przezwisk, tym jest fajniejszy i ma ciekawszą osobowość.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ogólnie wydajesz się bardzo tajemniczą osobą?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie. Raczej wydaje mi się, że dużo gadam. Czyli nawet nie mówię, tylko gadam…<em>(śmiech). </em>Jestem wylewny. Dużo rozmawiam z klientkami. Zależy mi na tym, aby sprawiać ludziom radość. To nie jest tylko projektowanie, to jest także pewnego rodzaju psychologia i analiza. Kiedyś poszedłem do prawnika i zapytał jaka jest moja historia choroby. Bardzo spodobało mi się to sformułowanie. Bo, choroba to nie tylko wirusy – pracując z wieloma osobami, przekonałem się, że większość chorób tkwi w głowach. Często klientki przychodzą z jakimś problemem, kompleksem. Wtedy analizuję jaką dana osoba ma osobowość, sposób bycia i staram się jej pomóc. Każdy ma jakieś cechy wrodzone. Ja np. wolno mówię i ktoś może mnie analizować i doszukiwać się różnych powodów.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="1210" data-permalink="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/img_1204e/" data-orig-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e.jpg" data-orig-size="1024,683" data-comments-opened="1" data-image-title="Iwona Szostak" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e-660x440.jpg" class="aligncenter wp-image-1210" title="Iwona Szostak" src="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e-660x440.jpg" alt="" width="528" height="352" srcset="https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e-660x440.jpg 660w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e-300x200.jpg 300w, https://prestigebag.pl/wp-content/uploads/2012/10/IMG_1204e.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 528px) 94vw, 528px" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Osoby zwracają uwagę na to jak mówisz?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czasami zwracają uwagę na mój sposób intonacji. Być może zostało mi to po szkole wokalnej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ale ostatnio portale plotkarskie zwróciły uwagę na coś innego. Mam na myśli zdjęcie Dawida Wolińskiego – z jego rzekomą żoną, która miała na sobie sukienkę Twojego projektu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>(uśmiech)</em> Kreacja faktycznie była mojego projektu. Znam też dziewczynę ze zdjęcia. Świadkiem na ich rzekomym ślubie nie byłem, ale kto wie, może i wzięli ślub. Jeżeli Dawid zrobił to dla zabawy i dla żartu, to myślę, że poniósł jakąś lekcję.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Myślisz, że był świadomy, że ta Pani była w kreacji twojego projektu?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wiesz, jak ja idę z jakąś znajomą, czy przyjaciółką na imprezę, i ona jest w jakiejś sukience, to oczywiście, że jestem ciekawy gdzie ją kupiła, albo kto ją zaprojektował. Ja bym zapytał, ale nie możemy mierzyć ludzi swoją miarką. Może on nie pyta. A jeżeli to jest jego żona, to może nie przywiązuje wagi do tego w czym idzie do ślubu – jak już tak żartujemy <em>(uśmiech).</em> Aczkolwiek uśmiałem się, jak to zobaczyłem. To zabawna sytuacja. Ale konkurencji zawsze dobrze życzę. Jeżeli wzięli ślub to życzę im dużo szczęścia. Może na chrzciny też im coś uszyję… <em>(uśmiech).</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> A znasz Dawida Wolińskiego?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Mijamy się czasem, mówiąc sobie dzień dobry lub cześć na imprezach modowych. W tym środowisku z jednej strony zna się dużo osób, ale tak naprawdę trudno kogoś dobrze poznać. Ja mam taki problem, że nie mam pamięci do imion i nazwisk. Spotykam bardzo wiele osób. Czasami są bardzo zabawne sytuacje, bo nie wiem, czy mam powiedzieć: cześć, dzień dobry, czy po prostu się uśmiechnąć. Wiem, że ludzie często cenią sobie swoją prywatność i nie przechodzą od razu na ty. Ale ja jestem pozytywnie nastawiony do świata i nie mam takich barier, więc jeśli ktoś się do mnie uśmiecha, odwzajemniam tym samym.</p>
<p style="text-align: center;"><em>Zdjęcia: Anna Kamińska</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/">Projektant PLICH</a> pochodzi z serwisu <a href="https://prestigebag.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://prestigebag.pl/z-wizyta-u-plicha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1201</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
