Joannę Balasz możemy zobaczyć w nowym serialu „Znieczulenie” na platformie Netflix. W moim odczuciu każda zawodowa aktywność to dobra okazja na wspominki. Z Joanną spotkałam się pewnego letniego popołudnia i zrealizowałam wywiad. Kim jest Joanna Balasz?
„Żeby iść na aktorstwo, trzeba być bardziej dojrzałym czy zwariowanym?” – zapytałam.
Dużo aktorów nie ma w sobie wariacji, tylko dojrzałość. Ale z drugiej strony połowa nie ma odpowiedzialności, bo są wariatami.
Pamiętam, że spotkałyśmy się w restauracji LAS – Lokalna Atrakcja Stolicy. Warunki do rozmowy nam sprzyjały. Nie było tłoku dookoła, a nawet w pewnym momencie zrobiło się kameralnie. Knajpka funkcjonuje do tej pory. Lubię wracać do tej rozmowy. Trudno zamknąć ją w jeden cytat, ponieważ wszystko toczy się naturalnie, tak jak w trakcie rozmowy koleżanka-koleżanka.
Wierzę w karmę – to, co dajesz, wraca. Czasami można dostać mocno po dupie, ale później okazuje się, że był ku temu jakiś cel.
Od 9. roku życia zostałam z dwiema babkami w domu i ta kontrola polega na bronieniu swojego gniazda.
Wracając do pytania, czy żeby iść na aktorstwo trzeba być dojrzałym czy zwariowanym. W moim odczuciu jest tutaj duże uzasadnienie tego pytania. Myślę, że w Joannie jest miejsce na obie te postawy. Życie dość szybko nauczyło ją odpowiedzialności, ale nie odebrało jej potrzeby spontaniczności.
Tata jest na górze i mam nadzieję, że gdzieś tam…, mocno mnie wspiera.
Nigdy nie zabiłam w sobie wewnętrznego dziecka. Bardzo o nie dbam i pieszczę.
Niektóre rozmowy nabierają nowego znaczenia z upływem czasu. Do tej z Joanną lubię wracać, dlatego zostawiam ją tutaj również dla tych, którzy jeszcze jej nie znają.
WYWIAD Z JOANNĄ BALASZ




