Powiem szczerze! Bałam się obejrzeć pierwszy sezon „Matki Pingwinów”, ponieważ przypuszczałam, że będę cały czas płakać, a wątki filmu będą strasznie ciężkie. Wiedziałam, że tematyka dotyczy dzieci związanych z niepełnosprawnością, wykluczeniem i spektrum autyzmu. To są trudne tematy! Zwłaszcza dla widzów, którzy sami są rodzicami. Ale moje założenie było błędne. Obejrzałam. Okazało się, że twórcy w ciekawy sposób obrazują walkę rodziców o lepsze jutro swoich dzieci. Całość jest dużo lżejsza, ale nadal mocno uświadamiająca, ile rodzic jest wstanie zrobić dla swojego dziecka. Dlatego z ogromną chęcią obejrzę 2. sezon. I obejrzę go jeszcze z jednego fajnego powodu. Ale o tym na końcu.
Ile rodzice są w stanie zrobić dla swoich dzieci?
Każde z rodziców toczy własną walkę. W pierwszym sezonie jedna z matek bagatelizuje, wręcz wypiera ze swojej świadomości oznaki spektrum autyzmu u swojego syna. Druga codziennie siedzi w busie pod szkołą, aby pomóc niepełnosprawnemu synowi w toalecie, ponieważ szkoła nie jest w stanie zapewnić takiej opieki. Trzecia zakłada fundację, aby zbierać fundusze na cele charytatywne. Jest również ojciec, który sam boryka się ze swoją odmiennością. Wszystkich rodziców łączył wątek tej samej szkoły „Cudowna Przystań”. Byłoby dalej cudownie, gdyby nie fakt, że szkołę zamknięto. Tak zakończył się pierwszy sezon. Drugi sezon to otwarcie nowej szkoły przez samych rodziców. Czy im się powiedzie? Z jakimi nowymi wyzwaniami będą mierzyć się rodzice?
Myślę, że te historie rodziców i dzieci wybrzmiewają tak dobrze ze względu na scenariusz, jak i obsadę: Magdalena Różdżka, Masza Wągrocka, Barbara Wypych, Tomasz Tyndyk, Piotr Głowacki, Dominika Kluźniak, Krystyna Janda. W drugim sezonie także Mateusz Damięcki. Dzieci, mali artyści: Jan Lubas, Maksymilian Młodawski, Tola Będzikowska, Maksymilian Obst.
Kibicuję małym artystom
Obejrzę ten sezon z jeszcze jednego powodu. Kibicuję tym, którzy zaczynają swoją przygodę z aktorstwem. Z rozmów z artystami wiem, że to ciężki kawałek chleba. A teraz do brzegu! Wymienię Tolę, dziewczynkę, która gra z Mateuszem Damięckim. I mam trochę prywaty. Tola Hołub jest córką Kingi, która towarzyszy mi w trakcie wywiadów i realizuje fotoreportaże. Obie są bardzo skromne, zatem ja, ta mniej skromna, chętnie o tym wspominam dzisiaj. Kibicuję wszystkim dzieciom występującym w tym serialu i gorąco polecam „Matki Pingwinów”.

Fot. Karolina Grabowska / Netflix

