Kiedyś usłyszałam takie zdanie: „Ze spotkań pamiętamy nie tylko to, co kto powiedział, ale głównie to, jak się czuliśmy i jakie emocje nam wtedy towarzyszyły”. I coś w tym jest. Co zapamiętam ze spotkania z Polą Gonciarz? Wymieniłabym pięć rzeczy.

POZYTYWNA ENERGIA I UŚMIECH
Wywiad to bardzo ciekawa forma spotkania. Myślę, że dla obu stron – zarówno dla dziennikarza, jak i rozmówcy. Przed rozpoczęciem wywiadu jest sporo niewiadomych. Jakie padną pytania? Czy będzie czas na rozwinięcie odpowiedzi? Czy pytania będą trudne i będą dotyczyć życia zawodowego, a może prywatnego?
Pierwsze dziesięć minut zazwyczaj rozwiewa wątpliwości. To, co zawsze działa najlepiej, to pozytywne nastawienie. I właśnie tę przyjazną energię zapamiętam z wywiadu z Polą Gonciarz. Ale nie tylko to. Jest coś jeszcze.
PROFESJONALIZM I NATURALNOŚĆ
Tworzę wywiady pisane. Spotykam się z rozmówcami osobiście, nagrywam rozmowę na dyktafon, a następnie ją redaguję. Takie spotkanie na żywo mogłoby się wydawać mniej formalne, a więc mogłoby przebiegać bardzo na luzie. Ja jednak staram się dbać o określone ramy. Mój rozmówca wie, kiedy zaczyna się wywiad i kiedy się kończy. Z biegiem czasu zauważyłam, że dzięki temu jest bardziej skoncentrowany na swoich odpowiedziach.
Dbam o ten profesjonalizm i z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że właśnie profesjonalizm zapamiętam również z naszego wywiadu. Oprócz rozmowy nagranej na dyktafon zrealizowałam kilka rolek. Ten profesjonalizm jak najbardziej bije od Poli, ale przy tym bardzo duża naturalność. O czym możecie się przekonać, oglądając rolki i zdjęcia z wywiadu.
ZAPACH LILI
Z tego wywiadu zapamiętam także fajne okoliczności spotkania. Duże, estetyczne, przestronne studio i zapach, który unosił się zaraz po tym, gdy weszłam do środka. Intensywny zapach kwiatów. Nie dziwię się, że niektórzy mogą mieć uczulenie, czując tę intensywność w nozdrzach. Na szczęście mnie to nie dotyczy :). Więc tak, zapach przy spotkaniach ma duże znaczenie. Właściciele studia, w którym się spotkałyśmy, zadbali o te szczegóły. Ciekawostka! W tym samym studiu, w którym spotkałyśmy się z Polą, są nagrywane filmiki do programu „Taniec z gwiazdami”. Czasami widzicie, jak tancerze przygotowują się do programu i przed ich tańcem puszczane są krótkie filmy z prób. Często widzę w tle właśnie to studio przy ul. Bednarskiej.
GORĄCO
No dobra, zapamiętałam także, że było wtedy bardzo gorąco. Potrzebne było dodatkowe wsparcie klimatyzacją, żeby nasz makijaż nie popłynął w trakcie robienia zdjęć. No to taki jedyny mankament, który zapamiętałam.
WSZYSTKO UDAŁO SIĘ ZREALIZOWAĆ NA CZAS
Jak myślicie, ile czasu zajęła realizacja wszystkiego? Makijaż dla mnie i dla Poli wykonany przez Kamilę, wywiad przeprowadzony przeze mnie, sesja zdjęciowa zrealizowana przez Kingę i kilka rolek na social media. Zdradzę Wam, że zajęło nam to… 3 godziny. Dużo czy mało? Moim zdaniem wystarczająco. Udało się wszystko zrealizować zgodnie z planem. Oczywiście, było to możliwe, ponieważ każdy dotarł na czas 🙂
Ściskam i pozdrawiam osoby czytające Prestige Bag News ❤️


