Nick Sinckler

Wywiad z wokalistą o tolerancji, pozytywnej energii, ale także o podziałach i uprzedzeniach.

Tak. Pytają … ale wierzysz w Boga? Zawsze czułem, że jestem jaki jestem. Zakonnice widziały mnie, moją energię… Mówiły no dobrze, to nie zmienia jakim jesteś człowiekiem. Często słyszę także, ale wiesz co mówi Bóg? Ale ja jestem stworzony tak, jak Bóg chciał mnie stworzyć, więc nie mogę tego zmienić. Coraz więcej osób mówi o tym otwarcie, jest więcej tolerancji.

Rodzice też są przychylnie nastawieni?

Tak. Moi rodzice są super. Cały czas powtarzają, że szkoda, że nie mieszkają bliżej nas.

Z takim wsparciem jest zdecydowanie łatwiej.

Tak, dodają siły. Myślę, że gdybym nie miał wsparcia rodziny moje życie wyglądałoby inaczej.

Gdy ktoś zapyta otwarcie mówisz, ale chyba nie masz potrzeby reagowania na różne publiczne wypowiedzi, zaczepki.

Mam znajomych, którzy uważają, ze powinienem o tym mówić głośno. Pytam – dlaczego? Ja wiem, że mam męża. Ludzie, którzy mnie znają również wiedzą. Natomiast jeżeli ktoś mnie nie zna, ale słucha moich piosenek i będzie ciekawy co robię, czy jestem zakochany, będą o tym wiedzieć. Nie czuję potrzeby, aby forsować tym innych ludzi. Jeżeli będą chcieli wiedzieć to dotrą do takiej informacji, chociażby czytając ten wywiad 🙂 Lubię rozmowę, lubię łamać stereotypy. Tak, jak przy temacie nienawiści burzyć pewne wyobrażenia, ale nie muszę za każdym razem głośno o tym mówić.

Niejedna osoba byłaby zamknięta w sobie. Fajnie, że łamiesz kolejne stereotypy.

Bywają chwile, że jest mi przykro, ale idę dalej. Cieszę się, że udało mi się współpracować z artystami, których utwory śpiewane są od kilkunastu lat. Mam nadzieję, że moje piosenki też będą tak szanowane. Chciałbym, aby za 30 lat ludzie też śpiewali „Cudowny dzień”. Czekam 🙂

Nick Sinckler wywiad
Nick Sinckler wywiad
Nick Sinckler wywiad

Zdjęcia: Observatorium.pl

Separator image Opublikowano w Wywiady.

8 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz