Marcin Korcz

Marcin Korcz – wywiad z aktorem o słodko-gorzkich relacjach i nie przekraczaniu granic.

Po Kaziku? Nie. Wiem, że zagrałem moją role bardzo uczciwie, ale patrząc z perspektywy- nie wyszła mi. Nie była najlepsza. Zresztą, sam film, mimo swojego wdzięku, odnoszę wrażenie – również nie wykorzystał potencjału świetnego scenariusza. Widocznie ilość kompromisów realizacyjnych, na które musiała zgodzić się pani reżyser z powodu braku środków- odcisnął się piętnem. Film przeszedł jakoś tak- niezauważony. Więc. Mam nadzieję, że taka trampolina zawodowa jest jeszcze przede mną. 🙂

Marcin Korcz wywiad
Marcin Korcz wywiad
Marcin Korcz wywiad

Lubisz adrenalinę w życiu? Stąd kitesurfing?

Lubię, stąd kitesurfing. Ale prawda jest też taka, że bardzo zachowawczo podchodzę do jego uprawiania. To jest jednak sport ekstremalny, więc ewentualny wypadek może mnie kosztować bardzo dużo. Dlatego pływam na możliwie bezpiecznych akwenach, nie szarżuję. Podobnie zresztą na stoku narciarskim. Odpuszczam sobie duże prędkości, czy jakieś duże stromizny. Lepiej nie ryzykować dla tej sekundy przyjemności.

Sport – hobby, super! Ale po co aktorowi uprawnienia nainstruktora narciarstwa?

Motywacją do zdobycia uprawnień, była potrzeba posiadania backupu zawodowego. Kariera aktora jest ciężka do przewidzenia. Nigdy nie wiesz, czy propozycje będą się pojawiały, czy będzie długi przestój. A na nartach jeżdżę od dziecka. Pomyślałem więc- dlaczego tego nie wykorzystać? Zacząłem jeździć na kursy przygotowujące, brałem udział w zawodach regionalnych, zdobywałem konieczne punkty i w końcu zdałem egzamin. W prawdzie proces ten trwał prawie 3 lata, ale ciesze się, że się udało. Z doświadczenia wiem też, że nauczanie sprawia mi przyjemność.

Jeżeli nie do końca sama adrenalina, to co sprawia, że ciągle powracasz do sportu?

W ten sposób odpoczywam. 🙂

Marcin Korcz wywiad
Marcin Korcz wywiad
Marcin Korcz wywiad
Marcin Korcz wywiad

Zdjęcia: Observatorium.pl

Dodaj komentarz