Marta Ścisłowicz w odważnej roli carycy Katarzyny. Dlaczego zdecydowała się rozebrać na rzecz sztuki?
Zdarza się, że widzowie są zbulwersowani, oburzeni. Ich reakcje bywają przesadne.
Marta Ścisłowicz w odważnej roli carycy Katarzyny. Dlaczego zdecydowała się rozebrać na rzecz sztuki?
Zdarza się, że widzowie są zbulwersowani, oburzeni. Ich reakcje bywają przesadne.
Utwory Margaret puszczane są również poza granicami naszego kraju np. w Libanie, czy we Włoszech. Czy sukces ją zmienił? Czego tak właściwie szuka w show-biznesie? Czym jest dla niej przyjaźń? Przeczytajcie, koniecznie.
Nie chcę do tego wracać. Gdzieś tam jeszcze mocno mnie to boli
Przed aktorką nowa misja. Marta Żmuda Trzebiatowska została ambasadorką projektu Nurture The World. Spotkałyśmy się, by porozmawiać o tej akcji, o chęci niesienia pomocy, o szczęściu i o tym, czy aktorka sama wygrała w życiu los na loterii.
Wydaje mi się, że to jest konsekwencja drogi, którą obrałam. Pochodzę z małej wsi, zawsze chciałam stamtąd wyjechać i coś osiągnąć w życiu. Nie chciałam przeżyć życia byle jak, chciałam w nim coś zrobić.
Zofia Zborowska bardzo dobrze zna blaski i cienie zawodu aktora, chociażby z obserwacji pracy swoich rodziców – Wiktora Zborowskiego i Marii Winiarskiej. Oprócz wiedzy i talentu wyniosła z domu rodzinnego coś jeszcze …., również coś na całe życie… – humor. I od tego zaczniemy nieprzewidywalną rozmowę z aktorką – Zofią Zborowską. Rozmowę, przy aromatycznej herbacie i zdrowym soku z pomarańczy. Rozmowę, która będzie toczyć się swoim torem. Dokąd nas doprowadzi? Przeczytajcie sami.
Jakby to powiedzieć, żeby nie przywalić z grubej rury…. (śmiech). To niby taki banał, ale coś w tym jest. Na przykład to, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu, to dzieje się z jakiegoś powodu.
Czy nazwisko pomogło Ci w życiu? Jesteś takim osobnikiem o podejrzanej twarzy? Przeczytaj wyjątkowy wywiad z aktorem Sebastianem Cybulskim.
Agnieszka Więdłocha wybrała aktorstwo, zagrała w wielu polskich produkcjach. Jak wspomina szkołę?
Może była potrzebna osoba taka jak ja, a może na tyle spodobałam się opiekunom roku, że powiedzieli, dobra weźmy ją. To było absolutne szaleństwo. Tym bardziej, że chciałam robić w życiu zupełnie coś innego.
Ula Chincz, dlaczego od razu po maturze nie zdecydowała się na pracę jako dziennikarka?
Pamiętam, jak młody, szczupluteńki Tomasz Lis brylował na tych korytarzach, jak pracował Jarosław Gugała – młodszy o te 20 lat. Mam bardzo fajne wspomnienia. Często biegałam po jedzenie dla całej redakcji do pierwszego McDonald’s w Polsce…
Atelier przy ul. Mokotowskiej 52 w Warszawie. Atelier projektanta Plicha. Charakterystyczna szklana witryna i eleganckie kreacje na manekinach. A w środku – Ona. W t-shircie, długiej spódnicy i trampkach. Roześmiana i pogodna. Wchodzi do przymierzalni i przymierza upodobane sukienki.